Akcja · 3 min czytania
Opowiadania Fantasy - Róża cz.3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sala znów huczała od rozmów. Rozprawiano głośno, krzyczano, śpiewano, jedzono, pito i tańczono, choć brakło muzyki. Vaslav nie mógł się skupić, wciąż czół czyichś wzrok na sobie. Wciąż nie mógł dociec, kto tak usilnie go obserwuje, kto chce przyjrzeć mu się dokładniej. Rozglądał się po sali, udając, iż zdobienia u samego sufitu zaintrygowały go, że obrazy wiszące tu gęsto przyciągają jego wzrok, a płutno, zdobne liśćmi zielonymi i białymi płatkami, którym pokryte były ściany wprowadzają go w zachwyt. Obrócił głowę ku Róży, spojrzał na nią. Jaka ona piękna... Spoglądał na jej policzki, rumieńcem okryte, na włosy opadające na ramiona. Jej dłonie, ułożone skromnie na kolanach. Jakaż była piękna. Odwróciła głowę. Spojrzał w jej oczy, w głębokie, błękitne otchłanie. Zarumieniła się, lecz nie drgnęła. Wciąż patrzyła prosto w oczy Vaslava. Uśmiechnęła się. - El... – szepnął Vaslav tak, że tylko on mógł usłyszeć swoje słowa. – Jakaś ty piękna – powiedział głośniej. El... To imię... Odbiło się echem w jego głowie. Wróciły wspomnienia...ból. Wciąż pamiętał. El... Nie! Róża. - Rosa – szepnął – Mogę tak do ciebie mówić? - Możesz – powiedziała Róża tak delikatnie jak tylko potrafiła. Jaka była piękna... Jaka czysta... Vaslav spojrzał na koniec stołu. To on... -