Wojna · 4 min czytania
Opowiadanie 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z powodu jednej osoby w piekło zamieniło się życie tysiąca.
Prolog
Sandra wzięła do ręki białe pióro i zaczęła kreślić znaki na kartce. Już dawno nie miała w swoich rękach tego niezwykłego przedmiotu. To przywoływało wspomnienia. Wspomnienia pełne bólu, który przeszywa ciało i które sprawiały, że serce drży. Lecz w tym oceanie cierpienia znalazła się kropla piękna. Piękna, które dawało nadzieję na lepsze jutro. Drżącą ręką napisała pierwsze zdania. Nareszcie zdecydowała się wyrzucić z siebie to, co tłumiła przez lata. Lecz mimo jej siły woli, po raz kolejny nie umiała ubrać tego w słowa. Nic nie mogło w pełni wyrazić tego, co przeżyła. Po tylu latach tłumieniu tego w sobie, nadal nie umiała się tego pozbyć i poczuć skrzydła wolności. Jeszcze nie teraz Blitzkrieg, jeszcze nie teraz... pomyślała. Spojrzała na zdania, które napisała. Brzmiały one: ,,Witam. Jestem Solis1, jedna z pięciorga wyklętych, członków Silentium2. Zapewne, gdybym teraz odkryła maskę i pokazała owianą tajemnicą moją osobę wzbudziłoby to wielką sensację. W cybergazetach roiłoby się od moich zdjęć, a ja byłabym dręczona przez fotoreporterów... A tego właśnie chciałabym uniknąć. Na starość jeszcze tego mi brakuje... Dlatego moje dzieci i wnuki dopiero po mojej śmierci opublikują ten list, tą historię. Historię malowaną marzeniami i nadzieją młodych ludzi. A wszystko zaczęło się w dwutysięcznym sto pięćdziesiątym drugim...”
Rozdział Pierwszy
Była wiosna pięćdziesiątego drugiego. Żołnierze z szesnastego pułku Wojska Wyzwolenia właśnie zaczynali codzienne ćwiczenia. Ten okres był szczególnie ważny. Rozpoczął się wyścig zbrojeń. Po podziale politycznym świata na dwa sojusze zbrojne, panował zamęt i dezorientacja. Tuż po sławnym roku pięćdziesiątym, kiedy amerykanie stworzyli pakt ,,Atlantic”, skupiające państwa atlantyckie położone na terenie Ameryki…