Inne · 2 min czytania
Opowiadanko do autobusu 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Olej kujawski stał na półce po lewej stronie. Nie wiem dlaczego go nie widziałem. Wielka butla z obtłuszczoną etykietą. Ciekawe czy jest drugie tłoczenie z rzepaku? Nie mogłem dosięgnąć więc przyniosłem stołeczek” miałam ci ja olej...” fiu fiu fiu gwizdałem pod nosem. Boże kto to tu umieścił ,ciężkie jak diabli i w ogóle...no ale nic to jak mówiła Basia Wołodyjowska gdy Kamieniec wyleciał w powietrze. Trzeba robić tę rybę. Dobrze ,że to filet. Nie lubię jeść tego co się na mnie gapi nawet usmażone. Miły zapach rozchodził się po kuchni. Do rybki szykowałem sałatę ,cytrynkę i białe winko. Trzeba przyznać, że trochę dzisiaj przesadziłem. Wychodząc ze sklepu zapłaciłem tylko za cytrynę ,reszta rzeczy ukryta była w kieszeniach a ryba w rękawie. Głupio mi było muszę przyznać kiedy z rękawa wyciekała woda o zapachu rybki no ale ludzie w tramwaju przynajmniej omijali mnie z daleka i miałem miejsce siedzące. Najgorzej jednak było jak wysiadłem