Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Opowieść Anioła

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Obserwowałem lot ptaków. Ich skrzydła, ciała. Były tak blisko nieba. Mojego jedynego domu. Wśród wrogich spojrzeń Ludzi, upadam po raz kolejny na samo dno. Chciałbym wstać, unieść się na moich zranionych skrzydłach... wzbić się wysoko, aż do samego błękitu nieba. Czuć wiatr we włosach, promienie słońca na twarzy. A gdy się zmęcze lotem... położyć na puszystych obłokach i odpocząć... Chciałbym znów wzbić się w powietrze. Czuć ten czar, tę wspaniałą megię. Chciałabym być... tak blisko moich Braci. Tam, w Niebie. Czuć Ich nieograniczoną Miłość, której nie znają Ludzie. Hm zastanawiam się co Oni wymagają od tego uczucia? Wiele razy chodziłem do parku pod osłoną nocy, siadałem na ławce i obserwowałem środowisko ludzkie. Widziałem pary, złączone ze sobą. Te czułe spojrzenia w oczy, szepty. Słyszałem jak mówili do siebie: "Kocham Cię i nie przestanę!" Ile w tym prawdy, skoro za kilka tygodni ta sama dziewczyna, czy ten sam chłopak, jest w objęciach innej osoby? Ludzie myślą, że wiedzą czym jest Miłość. Kochających się szczerze osób, jest bardzo mało... Znów samotny wieczór. Mój upadek zmusza mnie do myślenia, wspominania, marzenia. Tak trudno jest się podnieść i polecieć jak ptak. Zranione skrzydła, zmuszają, abym pozostał na Ziemi i cierpiał. Jak długo jeszcze?! Potrzebuję swych Braci. Chcę z Nimi przebywać, obserwować świat z Góry. Męczą mnie te wszystkie osoby. Ich spojrzenia, czasem pełne współczucia, nienawiści, pogardy. Patrzą oczami, które nie dostrzegają wnętrza innych. Widzą to, co z zewnątrz. Nie potrafią spojrzeć wzrokiem duszy, serca. Dlatego widzą we mnie tylko brudnego, samotnego, zmęczonego chłopaka, który…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Opowieść Anioła — czytnik · opowiadania