Inne · 5 min czytania
Opowieść o szalonej kelnerce
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Pobudka Kamy następuje dopiero kilka godzin po południu.
Pierwszą czynnością, którą wykonuje, jest wtedy odświeżająca ciało kąpiel. Zrzuca z siebie kolorową, nocną koszulę i wiesza na lampie nocnej. Chodzenie nago po mieszkaniu sprawia, że czuje się bardzo kobieco.
W łazience zaczyna stroić dziwne miny przed lustrem, przeprowadzając autoanalizę. Z min, które robi, odczytuje różne aspekty własnej osobowości. Widzi siebie jako pięcioletnią, ciekawą świata dziewczynkę, jako czternastoletnią nimfomankę, a na końcu staje nieruchomo trzymając brzegi lustra i kontempluje swoją obecną osobę – kelnerkę ubóstwianą przez klientów nocnego klubu.
Potem oddala się nieco i delektuje się widokiem swego nagiego ciała. Przybiera różne pozy, wyobrażając sobie najczęściej, że kocha się z kimś na leśnej polance. Partner przeważnie jest niesprecyzowany. Zresztą on nie odgrywa najważniejszej roli. Ważna jest sama czynność.
Część 22 / 2
W momencie, w którym z wanny niemal wylewa się woda, Kama zasiada na pralce i pluska w niej stopą. Sprawdza w ten sposób, czy temperatura wody jest już dostatecznie wysoka. Poza tym niezmiernie lubi to pluskanie, przywodzące jej na myśl lata przedszkola. Wtedy wszystko można było robić, a ludzie nie patrzyli na to jak na chorobę psychiczną.
Po zamoczeniu nóg Kama tanecznym krokiem biegnie do pokoju, by włączyć magnetofon. Muzyka porywa ją podczas kąpieli w swój świat, sprawiając, że każda wizyta w wannie jest dla niej spacerem przez Ulicę Miłości. Bo kąpielowy repertuar zawiera tylko romantyczne piosenki. Inna muzyka ma swoje prawa dopiero po powrocie z pracy.
Po całkowitym wysuszeniu kręconych włosów wraca do pokoju i otwiera szafę w poszukiwaniu ubrań. Na ogół zakłada na siebie spódnice. Czuje się w nich lepiej, poza tym kiedy przechodzi koło luster może podziwiać znajdujące się na nich wzory. Tylko czasami paraduje po podwórku w ciasnych dźinsach, w których tak pięknie uwydatnione są jej biodra. A jeden jedyny raz, po powrocie z wielogodzinnego spaceru po lesie, postanowiła ubrać się w swoje białe, krótkie…