Dla dzieci · 3 min czytania
Opowieść taty niedźwiedzia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Opowieść taty Niedźwiedzia (dla mojej Justynki)
Pewnego pogodnego jesiennego wieczoru Niedźwiedź usypiał swojego małego synka, gdy ten zaczął prosić tatę: - Tatusiu opowiedz mi jakąś bajeczkę. Ja tak lubię jak opowiadasz... - Dobrze synku - westchnął tata i zaczął opowiadać. - W pewnym kraju, w dużym stadzie żyła sobie młoda Niedźwiedzica. Choć była bardzo piękną niedźwiedzicą, miała o sobie jak najgorsze myśli i uważała się za brzydulę. Pewnego dnia, gdy już wiele się napłakała i ponarzekała na swój niewdzięczny los, że nikt jej nie zechce i zostanie starą panną dostała zaproszenie na randkę od pewnego Niedźwiedzia. I tak oto jej życie mocno zmieniło się. Wiedziała, że podoba się temu niedźwiedziowi. Zresztą -w tej chwili tata mrugnął okiem do swego synka- ten niedźwiedź też się jej bardzo podobał. Była bardzo szczęśliwa. Lecz pewnego dnia okazało się, że w mieście jest za mało pożywienia dla tak dużej liczby niedźwiedzi. Najbardziej szanowane i najstarsze niedźwiedzie zebrały się na naradę i rozmawiały o tym co z tym zrobić. W końcu uzgodniły, że pewna część niedźwiedzi musi odejść i poszukać sobie nowego miejsca do życia. Ponieważ była już pewna grupa Niedźwiedzi, która wcześniej przybyła do tego miasta z innego miejsca, uzgodniono że to ona wybierze się w drogę. Niestety w tej grupie był jej ukochany i niestety nie mógł zostać. Tutaj tata zatrzymał się na chwilę w swej opowieści, wziął głęboki