Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 9 min czytania

Opowieści o dziwnej treści V

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

CZĘŚĆ PIĄTA: KONIEC Z DESZCZEM

Wstawał kolejny wspaniały czerwcowy dzień. Radio Bambo Lud City zapowiadało tydzień upalnej, słonecznej pogody... - W takim razie dlaczego ciągle pada deszcz?! - darł się Żarówa do słuchawki. - Mój synu... My jesteśmy radiem rozrywkowym, przenoszącym wspaniałą muzę a nie stacją meteorologiczną. A tak w ogóle to nie drzyj się mój synu bo jesteś na wizji i wszyscy cię słyszą... - odezwał się gościu prowadzący audycję w Radiu Bambo Lud City. - W taki razie... Trzy słowa do ciecia prowadzącego... "Już nie żyjecie!" - wrzasnął Żarówa i rzucił słuchawkę. - Kiedyś rozwalę im tę bambusową budę...Głupi pajac...I are champions... – Żarówa podśpiewując wyszedł przed domek. - Nie cierpię takiej roboty... Ten głupi deszcz zmoczył mi całe pranie... Idę się przejść... - już po chwili Żarówa był pod budką z tanimi wyrobami okolicznych farmerów. Skrzatu, Piaskownica i Dziobata też już tam siedzieli. - Nie cierpię takiej roboty. - rzekła Dziobata - Cały czas pada. I nie zanosi się na rozpogodzenie... A do tego jeszcze Radio Bambo Lud City ciągle ogłasza jaką tu mamy słoneczną pogodę... - Fakt. Są biedni... – dodał Skrzatu. - A może by tak ich wyeliminować? - zaproponował Piaskownica. - To nie taki głupi pomysł, ale na razie poza deszczem i ich głupimi komentarzami nie mam po co... Może kiedy indziej... - rzekł Żarówa i już miał odchodzić gdy nagle rozległ się krzyk Jurka. - Mam! Mam! Eureka! Mam!Ja! Odkryłem, znalazłem... Przewidziałem! - darł się Jurek. - I czego się drzesz?!- zapytał Żarówa. - Bo znam wreszcie deszczową tajemnicę!!!- krzyczał Jurek. - Jaką tajemnicę ? – zapytał Piaskownica. - No, wiem dlaczego pada deszcz ! - To chyba każde dziecko wie... – zauważył Skrzatu. - No nie o to mnie chodzi ! Wiem czemu deszcz pada akurat u nas ! To przez Radio Bambo Lud City. A raczej przez ich stację nadawczo-odbiorczą w naszym lesie. Ona ma tam mały generator deszczu. Pajace wymyślili, że można spuścić deszcz właśnie u nas! Trzeba rozwalić stację i wtedy deszcz przestanie padać! – krzyknął Jurek. - No to teraz! Panowie! Zaczynamy akcję dywersyjną pod nazwą "Deszczostop" - krzyknął Żarówa. - Ja i Skrzatu tworzymy grupę dywersyjno-sabotażową a Dziobata, Jurek i Piaskownica będą odwracać uwagę nieprzyjaciela. - A co z Drewniakiem? - zapytał z głupią miną Jurek. - A co ma być? - stwierdził Piaskownica. - Dość! Jurek niech idzie na zwiady, a my tym czasem układamy plan. - rzekł stanowczo Żarówa. Po chwili Jurek był już na zwiadach a reszta brygady zaczęła układać plan. - Ja proponuję rozciąć ogrodzenie i w ten sposób dostać się do środka – zaczeła powoli Dziobata. - Każdego napotkanego strażnika należy związać- dodał Piaskownica. - No to strażnikami zajmie się Piaskownica. Ale jak rozwalimy urządzenia elektryczne? – zapytał Żarówa. - Szuflada Senior miał w swoich podziemiach kupę dynamitu! Z nim trzeba pogadać. – zauważyła Dziobata. - Zapomniałem ci powiedzieć, ale kiedy byłaś zahipnotyzowana to my wykopaliśmy gdzieś Szufladę... Tak wyszło... - stwierdził z żalem Piaskownica. - Nawet nie chce mi się z wami dyskutować... Dobra, niech Skrzatu skoczy do domku Szuflady Seniora po trochę dynamitu a później skoczymy do Suma Budowniczego... On na pewno umie zrobić bombę! – stwierdziła Dziobata. - OK! To na razie! - i cała brygada rozeszła się w sobie tylko znanych kierunkach. Po paru godzinach wszyscy byli z powrotem. - Macie dynamit? – zapytał Żarówa. - Mamy! - Co tam na zwiadach? - zapytał Żarówa Jurka. - No więc. Mamy problem, bo nie ma ogrodzenia tylko stalowy murek. Nie do przebicia nawet dynamitem. Ale możemy wjechać do środka limuzyną stojącą przed wejściem. A urządzenia elektryczne są standardowe tak więc nie będzie problemu z rozwałką - zakończył swą opowieść Jurek. - Dobra. Tera idziemy do Suma Budowniczego. On nam zrobi bombę! - zarządził Żarówa i po chwili cała piątka była już u Suma Budowniczego. - Te, Sumo. Zrób nam bombę. Bo Szuflady Seniora nie ma w pobliżu... – zagadnął Skrzatu. - Nie umiecie zrobić bomby? Wy pajace... Hehe – Sumo Budowniczy po raz kolejny udowodnił swą minimalną wyższość umysłową. - Cicho Budowniczy bo zaraz rozwalimy ci ten dom! – zagroził Skrzatu. - Dobra, już dobrze... macie... - Sumo Budowniczy szybkimi ruchami sklecił bombę i dał ją naszej dzielnej brygadzie. - A co z nią chcecie zrobić, jeśli można zapytać? - Nie można. - Dobra, dobra... macie i wynocha!…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Opowieści o dziwnej treści V — czytnik · opowiadania