Horror · 3 min czytania
Opuszczony dom
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
04.05.09 Jutro idziemy z kolegami do lasu zobaczyć "opuszczony dom". Napewno są w nim jakieś duchy.A więc latarka?Jest.dyktafon? Jest. Ciuchy? Są. Ok spakowałem się.
07.05.09 Przedwczoraj weszliśmy tu z Frankiem i z Paulem.Najpierw zaczeło się niewwinnie.Drzwi się same zamkneły, uznaliśmy to za przeciąg. Najpierw przeszukaliśmy ten dom. Był cały zakurzony,a okna zamurowane. Postanowiliśmy spędzć tutaj noc. Ja spałem w dużym pokoju. Franek w sypialni naprzeciwko. Paul zaś w małym pokoju na piętrze. W nocy obudziły mnie piski i tupot kopyt. Zdziwiłem się ale też nie miałem odwagi się porzuszyć jakby jakaś niewidzialna siła przyciskała mnie do łóżka. Rano pobiegłem do Paula spytać czy on też coś słyszał. Zdziwiony powiedział że pewnie miałem jakiś koszmar. Chyba wariuje. Poszliśmy potem do franka naszym oczą ukazał się straszliwy widok. Był zmasakrowany a na klacie było widać wyraźne ślady kopyt. Natychmiast wybiegliśmy z pokoju i próbowaliśmy uciekać ale niestet okna były zamurowane a drzwi szczelnie zamknięte i metalowe. Byliśmy w pułapce. Ja jako silniejszy próbowałem wyważyć drzwi. Ale moje próby były daremne. Wczorajszej nocy postanowaliśmy spać w tym samym pokoju. Znowu obudziły mnie tę odgłosy. Nie czekając na Paula wziołem latarkę i pobiegłem zobaczyć co to. W miare