Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

Ostatni Pocalunek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

EPILOG. Stał na klifie spoglądając na zburzone morze swoimi niebieskimi oczami. Patrzył na hipnotyczne fale uderzające o brzeg. Czuł na sobie zimny rześki wiatr wiejący znad morza. Zamknął oczy roniąc łzę krystalicznie czystą. To było ich miejsce,to jedyne magiczne gdzie uciekali od świata szarego brudnego monotonnego. A dziś stał tutaj sam. Nie towarzyszyła mu dzisiejszej nocy. Nie było juź jej u jego boku, odeszła. Uchylił powieki patrząc żałośnie na ten świat który bez niej był taki ohydny taki brudny zachłanny. Była jego sercem a żaden z ludzi nie może bez niego żyć. Poprawił krawat lekko uciskający go w,szyję wyrównał pieszczotliwym ruchem dłoni garnitur i podszedł powoli do końca lądu. Słyszał rozchuczane wściekłe łomotanie fal. Bez niej nie miał bo co żyć. Skoczył w,milczeniu. Nie zamierzał krzyczeć z bólu bo i tak zginął wraz z nią w,tej sali szpitala. Nie zdążył,nawet spełnić jej marzeń ich wspólnych marzeń. Czuł świst powietrza wdzierający się na,siłe do uszu. I nagle wpadł do wody. Jęknął ostatni raz,z bólu mimowolnie czując przez,moment ból ogarniający jego ciało. I juź niczego nie czuł. Tępymi oczyma spoglądał na ołowiane nocne niebo. Deszcz spływał po jego twarzy niczym łzy ale i tak juź tego nie czuł. Rozbił się o skały.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ostatni Pocalunek — czytnik · opowiadania