Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Ostatni Skok

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

SKOK PO WOLNOŚĆ ABSOLUTNĄ

Koleżance znad Trupiny.

Wysoko było. Cholernie wysoko. Niepotrzebny stał na skraju dwudziestopiętrowego wieżowca. Nie był już potrzebny światu. Miał wrażenie, że jego istnienie czyni świat gorszym. Chciał skoczyć. Chciał się dowiedzieć, jak to jest umierać. Umierać za lepszy świat. Bez wątpienia, gdyby skoczył, na pewno świat zmieniłby się na lepsze. Po co światu ktoś, kto nie ma przyzwoitego nazwiska? Po co światu ktoś, kto jest uczciwy i szlachetny? Żyjemy w końcu w dwudziestym pierwszym wieku, erze tyranów, a nie w średniowieczu, okresie rządzonym przez miłujących prawo świętoszków. Skocz, Niepotrzebny, skocz! I tak jesteś gówno wart! No skacz, i tak nikt nie zauważy Twojego odejścia! I tak nikt o Tobie nie pamięta! Skacz, do cholery! Skończ z tym, nie męcz się w tym pozbawionym serca świecie! Skocz i skończ ze sobą sam, zanim zginiesz ze starości lub z rąk kogoś, komu się po prostu nie podobasz! Pokaż Bogu, że nie ma nad Tobą żadnej władzy! Że to ty decydujesz, kiedy Twoje życie się skończy, a nie On! Pokaż światu, że jesteś niezależnym od nikogo i niczego człowiekiem! Skocz! I tak nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ostatni Skok — czytnik · opowiadania