Psychologia · 3 min czytania
Ostatnia chwila
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszystko wydaje się proste... Powiew świeżego powietrza... Ach! Już za pare minut takie ono nie będzie! Jeszcze kilka chwil i spełni się to o co prosiłem... Marzyłem o tym od dawna, choć na początku się tego bałem... Teraz widzę w tym tylko dobre strony... Moja nadzieja pogrążyła się całkowicie w tym wszystkim i czerpię z tego ogromną satysfakcję. Taki delikatny wietrzyk... Taka cisza przed ogromnym uderzeniem. Uderzenia czymś czego nie jest w stanie nikt opisać. Stoję tylko przez chwilę a całe ciało mi drży. Widzę osiedle. Stare poniszczone bloki i rodziny... Błagają Boga o życie i powierzają mu ostatnie sekundy swojego życia. Niektórzy korzystają z ostatnich chwil. A ja czekałem na to od tak dawno. Zbliża się koniec a ja stoję oczyszczony. Czekam na rękę Boga... Wyciągam swe dłonie ku niebu i wpatruję się w miejsce gdzie już za chwilę powędruję milion dusz... To nie koniec, lecz przebaczenie... przebaczenie ludzkości wszelkich grzechów. To wolność dla mnie! Wyzwolenie z tego miejsca! pragnę unieść się do góry... Minęlo tyle już lat! Miałem tyle marzeń i takie małę szanse na ich zrealizowanie... Teraz wszystko się wyjaśniło i ułatwiło, bo nie będę musiał się męczyć z osiągnięciem swoich celów. już nikt ich nie…