Melodramat · 5 min czytania
Ostatnia decyzja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie sądził, że będzie to takie ciężkie. Wprawdzie zdawał sobie sprawę z konsekwencji swego postępowania, lecz przecenił swą wytrzymałość emocjonalną. Było mu ciężko, ale wiedział, że z czasem będzie lepiej, przynajmniej miał taką nadzieję. Pamiętał moment, w którym podjął tą decyzję a raczej to, co go do tego popchnęło. Decyzję, która patrząc z perspektywy czasu, zmieniła jego życie. Wracał wtedy do domu, była zima, parę dni przed świętami. Szyba autobusu miło chłodziła jego czoło, za oknem rozpościerały się pola przykryte śniegiem. Nie spał, choć zawsze ucinał sobie drzemkę podczas jazdy. Co innego można robić przez trzy godziny w autobusie? Bał się tego dnia, a zarazem był pełen nadziei, że tym razem się uda. Trzymał w dłoni małe pudełeczko pokryte czerwonym zamszem. - Może tym razem nie jest za późno? Choć minęło już tyle czasu… ale w sumie lepiej późno niż wcale- pomyślał patrząc przez okno na wolno zmieniający się krajobraz.
Te święta nie były udane. Wprawdzie zobaczył się z rodziną i przyjaciółmi, ale te najważniejsze spotkanie załamało go. Został odrzucony, z resztą nie pierwszy raz. Właśnie wtedy zaczęło w nim dojrzewać to, co zrobił nie cały miesiąc później.
Był zdecydowany. Obawiał się czy robi słusznie, ale wiedział, że nie ma innego wyjścia. Plan był prosty a dzięki temu nic nie mogło zawieść. Umówił się u niej na herbatę. Przyszedł jak zawsze punktualnie, porozmawiali, napili się. Przez cały czas zachowywał się spokojnie, choć w środku targały nim nerwy. Postanowił mieć to już za sobą. - Muszę ci coś powiedzieć- zaczął. - Tak?- odparła. - Dziś widzimy się ostatni raz, tu są rzeczy od ciebie- powiedział chłodno i dał jej pudło ze zdjęciami, listami i pozostałymi rzeczami od niej. - Tak czułam, że o coś chodzi- westchnęła Magda. - Postanowiłem zakończyć tą znajomość. Chciałaś zostać przyjaciółmi lecz przyjaźń ma swoje prawa, których powinny przestrzegać obie strony, ja się starałem, ale to już nie ma sensu. - Jesteś tego pewny? - Nie chcę się już dłużej męczyć. Magda nie zareagowała tak jak się spodziewał. Była opanowana, wydawało się, że nie zrobiło to na niej większego wrażenia. - Jest jeszcze coś- powiedział Piotr. - Co takiego? - Gdy pojechałem na pielgrzymkę do Częstochowy w maturalnej klasie, zdradziłem cię, miałem romans - powiedział łamiącym się głosem. Nie sądził, że tak się przejmie, kłamstwo zawsze…