Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

'Ostatnia karta', r.1 'Rozdanie karowe', ustęp11

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szedł główną aleją osiedla. Zastanawiał się czy powiedzieć Adiemu o swojej sytuacji. A jeśli tak, to ile powinien ujawnić. Przede wszystkim jednak układał sobie w głowie wszystkie pytania, które chciał mu zadać. Co chwila spoglądał na mapę, czy z zamyślenia nie zbacza z kursu. Wtem jak z pod ziemi pojawiła się przed nim dziewczyna. Podniósł głowę. Już miał przyłożyć dłoń do ust, powstrzymał się jednak w porę. Nie był gotów na to spotkanie. Poznał ją natychmiast. 'Cześć, Justyna' powiedział ze spokojem. 'Cześć' odparła, nie do końca patrząc na niego. Spoglądała raczej na coś za nim. Udawała kontakt wzrokowy. Spojrzał na nią ze smutkiem. Czuła jego, wbijające się w nią, oczy. Próbowała nadal nie zwracać na to uwagi. W końcu jednak nie wytrzymała. 'Nie próbuj wywoływać u mnie poczucia winy. Mogłeś mnie uprzedzić, że przyjedziesz. Musiałeś jednak wyskoczyć z kolejną ze swoich niespodzianek. Chciałeś mnie zaskoczyć? Proszę bardzo. Udało ci się. Nie słuchałeś nigdy jak ci mówiłam, że nie lubię być zaskakiwana w taki sposób. Potrzebowałeś wyjechać na rok. Zgodziłam się. Wspierałam twoją decyzję. Starałeś się to jakoś pogodzić. Chciałam powiedzieć: staraliśmy się.' Zatrzymała się na chwilę. Zaczęła kiwać głową na boki. On tylko patrzył jak zbiera znowu myśli. Robiło mu się coraz bardziej przykro. Starał się skoncentrować. Jednak jedyne o czym mógł myśleć to wtulenie się w ramiona dziewczyny z parku. Spojrzał Justynie głęboko w oczy. 'Przez to wszystko nie wiedziałam, jak się zachować' powiedziała ze spokojem. Pokiwał głową z góry na dół. Nie rozumiał jednak o czym mówi. W głowie nadal składały się pytania dla Adiego. Miał tyle rzeczy do zrobienia, że w ogóle nie był przygotowany na tą rozmowę. Jakby od niechcenia rzucił. 'To jak cię kocham niezależne jest od tego jak cię postrzegam. Dodanie rzeczywistości emocjonalnej strony jest zabarwione zawsze chwilami, które te emocje wywołują. One jednak nie trwają wiecznie. To nie znaczy, że zawsze kiedy cię widzę, to cię kocham. To, że cię kocham jest bezwarunkowe, ale to jak cię postrzegam jest poddane tym samym normom, co każda inna osoba, którą znam. Pamiętasz, co na to odpowiedziałaś?' 'Znasz mnie najdłużej ze wszystkich. Najbardziej też powinieneś mi ufać.' Słysząc tą odpowiedź poczuł się dziwnie. Jakby już raz prowadził tę rozmowę. Pokiwał głową przecząco. Był to przecież fragment ich rozmowy, podczas jednego ze spacerów. Pamiętał zapach jesieni w parku. Trzymał ją za rękę. Jej opuszki delikatnie głaskały zewnętrzną część jego dłoni. Lubił jak tak robiła. Uśmiechnął się delikatnie. To zupełnie ją zaskoczyło. Nie wiedziała, co odpowiedzieć. Spojrzał na nią w swojej pamięci. Wydawało mu się, że tylko słyszy słowa, które wypowiada. 'Bo tak jest. Ufam ci najbardziej ze wszystkich...' Kiedy jednak usłyszał mruknięcie, którego nie było podczas rozmowy w parku natychmiast otworzył

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%