Psychologia · 3 min czytania
ostatnia krucjata przed wyścigiem szczurów.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Powiedziała:jeśli ktoś bardzo się postara. Tak jak trzy lata temu Jaśkowiak powiedział:to ostatnia chwila, gdy możecie zrezygnować. No i zrezygnowałam. Odpuściłam sobie.Zamieniłam mat-fiz na ogólną z angielskim. Zero stresu i totalny luz. A teraz nawet nie przestraszyłam się jej słów. Powinno mi zależeć. Trzy lata luzu, ok, ale matura to juz coś więcej. Nie zależy mi. Sienia siedzi w domu i wkuwa biolke. Przyszła pani doktor. Krystian zanurza nos w dziejach nowożytnych; szkiełko zamiast oka i serca też. Ja tylko przeglądam zdjęcia z wakacji i pisze kolejny list do Dennisa. Czasami czytam "Fantastykę".Jestem coraz dalej od Sieni, facetki od matmy, coraz bardziej sie staram. Zmusiłam sie do napisania eseju o Herbercie. Dwadzieścia minut i po sprawie. Trochę wazelinki przy obiektywnej ocenie "Przesłania Pana Cogito"-ulubieńca kretynki od polaka i znowu będzie piątas w dzienniku. Powinnam sie cieszyć. Jestem doskonale obojętna. Kiedys buntowniczka, teraz juz tylko ignorantka. Nawet nie zauważyłam kiedy glany zamieniłam na delikatny obcas, flanelowe koszule na lekko obcisłe sweterki. Wkręcili mnie. A…