Duchy · 1 min czytania
„Ostatnie marzenie”
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żegluję oceanem chaosu. Statek solidny z kolców i cierni, Pasażerowie patrzą w dal bierni Licząc na blady uśmiech od losu.
Śmierć z kosą w bezładną dal spogląda. Jest tu wyrocznią – czarnym sternikiem W mglistej szacie i cichym słowikiem Upiorne bałwany fal ogląda.
Podróż bywa często trudna: Czasem dokuczy susza i burza, Przekleństwem będzie pachnąca różna Lecz zwykle po prostu strasznie nudna.
Patrzę za burtę jadem zdobioną, Wolę to niż bycie…