Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Otchłań

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otchłań

Ciemność w przestrzeni kosmicznej odgrywa zupełnie inną rolę niż mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać. Jest ona nie tylko obszarem bez dostępu światła widzianego. Jest czymś więcej, otoczką wszechrzeczy, towarzyszem bez imienia, milczącym obserwatorem działań każdej żyjącej istoty, którą zdoła dostrzec. Fizyczny wymiar tego zjawiska przestaje mieć racjonalne znaczenie. Cień staje się osobnikiem, bezcielesnym bytem wyłaniającym się spośród głębi naszej świadomości. Każdy podróżnik, będąc sam w swojej kajucie choć raz wystraszył się czerni otaczającej jego skromne cztery metalowe ściany prywatności. W pewnym momencie przytłacza ona każdego, przygniata do ziemi i z niemym krzykiem przystawia ostrze paniki do gardła naszego umysłu.

Pułkownik powolnie odpływał w otchłań kosmosu nie mogąc już nic zrobić. W bezruchu oddalał się od swego statku, który nierozważnie opuścił celem naprawy części kadłuba. Teraz było już za późno. Eksplozja konwerterów odrzuciła jego zapakowane w szczelny kombinezon ciało na odległość z której nie było już możliwości powrotu. Przez chwilę machał desperacko rękoma starając się złapać krawędzi jednego ze silników, ale chwilę potem przestał zdając sobie sprawę z niemożności osiągnięcia celu. W jego pamięci ciągle obecna była niczym poświata urwanego snu, olbrzymia jasność, która przez krótką chwilę odepchnęła mrok, by za moment zostać przez niego zjedzona.

Serce po długim okresie bardzo mocnego bicia powoli uspokajało się. Oddech zwalniał z minuty na minutę przestając obnosić się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%