Inne · 2 min czytania
Owca
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wisiem. Ostatnim tchnieniem pisiem na stronicach kronik potomości swoje imię. I dymię, wszelkie pewnych pewności, ich przysięg, zapewnień o mojej bytnośći radosnej. Uniesień, uciechy miłosnej, wyniosłej w oczach innych, samotnie- niewinnych.Kolejnym Boga doświadczalnym szczurem. Do nieba sznurówką, do piekła sznurem, wisiem. Marząc marzeniem sinej głowy, że lewituję, choć do połowy przysiem prawdości niespełnionych. Jak nigdy żałośnie, na kameralny pokaz wystawione, luźnymi pętami obite, tylko w drugą stronę, słysiem. I pierwszy przypadkiem zwabiony, biennale o wolnych w zarysiem, pustymi zmęczonych, zmęczony…