polityka · 3 min czytania
OWCE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Za komuny, przez Sosnowiec, dumnie, szumnie szedł wiec owiec... - Ponieważ to ważna sprawa, decyzję podjęła „ława”:
„W któryś dzień zrobić wiec owiec, który przejdzie przez Sosnowiec!” - Było ich więc całe mrowie, a każda w „czapce” na głowie...
Ubrane w wełnę roboczą, beczały sobie ochoczo... - Chodziło o sprawę czystą, i dla nich tak oczywistą,
którą tylko tu – w Sosnowcu, rozwikłać można w biurowcu... - Idą zatem owce, idą: - jedne z pałą, inne z dzidą...
- Słuszna sprawa! - Precz obawa! Idą walczyć o swe prawa!... - Tak podeszły pod biurowiec, by „cześć oddać świętej krowie”...
Część 22 / 2
Czekają... - a tu z biurowca biegnie do nich „czarna owca”. Coś tam beczy, coś przeklina i wyzywa: „- A to świnia!”
- Owce: – gały! (?) – Konsternacja! - Co się dzieje? – Animacja! Jedna ryczy, druga beczy... Co za baran tłum rozwścieczył?
Wreszcie beczy owca czarna: „- Sprawa wasza bardzo marna: - projekt jej nie jest gotowy i brak samej świętej krowy!
Może miesiąc, może tydzień...? - Załatwimy kiedyś indziej! - Obojętnie, co się dzieje:…