Inne · 2 min czytania
Pajęczysny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
'Pajęczysny'
Przeważnie sypiam na snów drabinie, co lekko drży cicho od czasu do czasu - leniwie chodzę po swej pajęczynie, z dala od świata i ambarasów...
W lecie chłodniutko, a zimą cieplutko, pod strzechą stodoły zapuszczam sieci - spuszczam się na dół czasem leciutko na nici się patrząc jak innym czas leci...
Lecz czasem rytm życia coś bardzo zaburzy, i wprawi w drganie mój mikro-świat cały - sił nie żałując ni tchu i odnóży, pędzę ku źródłu jak oszalały!
I klnę pod oczu mych trzema parami gdy życie zakłóca ździebełko trawy - się zdarza, tak bywa, niestety czasami, że wleci w sieci, ot wszystko, prócz strawy...
Pomyśli ktoś jeszcze - biedne stworzenie... Nic bardziej mylnego, jest ciągle mi