Inne · 5 min czytania
Pamiętnik cz.4
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obudziłam się w środku nocy. Byłam wyspana. Poszłam do łazienki i nalałam wody do wanny. Zanurzyłam się w pianie i zaczęłam rozmyślać. Koniecznie muszę zmienić pracę. W tej dalej nie wytrzymam. Pasowałoby pójść do fryzjera i kosmetyczki. Moje włosy już dawno nie widziały nożyczek, a paznokcie…szkoda gadać!! No i oczywiście: Znaleźć chłopaka!! Marcin… Ale on jest zaręczony!! Ja to zawsze mam pecha… Wyszłam z wanny. Moja noga nadepnęła na coś miękkiego. Spojrzałam w dół. -ROBERT!! Trzepnęłam go mocno. Kot syknął i wskoczył na umywalkę. Na złość, odkręciłam kran, i mojego futrzaka zalała fala wody. Robert był cały mokry! Ha Ha!! Zeskoczył na ziemię i zaczął się otrzepywać, pryskając we mnie zimnymi kroplami. Z wielkim turbanem na głowie i w szlafroku, wyszłam z łazienki. Wzięłam wielkie pudło chusteczek, tabliczkę mlecznej czekolady i kubek gorącej czekolady, po czym zasiadłam przed telewizorem. Moje już zepsute DVD, jakimś cudem odtworzyło „Tylko mnie kochaj”. Oglądałam film, ryczałam i marzyłam, by moje życie, było takie jak te z filmu… Z zamyślenia wyrwał mnie telefon. -Dzień dobry. Czy mam przyjemność z panią Katarzyną Tarczyk?- usłyszałam głos jednego z jurorów. Serce zabiło mi mocniej. Wystąpię w filmie!!!!!! -T-tak…- odparłam drżącym głosem. -A więc, po wielkiej kłótni, postanowiliśmy dać pani szansę. Już jutro kolejny etap castingu, po którym ogłosimy, nazwiska osób, które zagrają w filmie… -SUPER!!!- krzyknęłam w nagłym przypływie emocji. -Proszę przygotować krótki monolog. Casting odbędzie się o godzinie 10.00. Do zobaczenia! Komórka wypadła mi z ręki. Nie mogłam w to uwierzyć. Wzięli mnie do następnego etapu!!!!!!! Jupi!!!!! Zeskoczyłam z fotela i zaczęłam tańczyć zwariowany taniec radości. Wzięłam Roberta i przysuwając jego pyszczek do mojej twarzy, krzyknęłam: -Robcio!!! Twoja pani będzie sławna!!!!!! Jego to jednak nie zainteresowało i zamiauczał, prosząc o Whiskas’a. Dałam temu żarłokowi, jego jedzenie i zadzwoniłam do Jolki. Zaprosiłam ją, do oblania mojego sukcesu. -Ale, przecież jeszcze nawet nie wiadomo, czy zagrasz w tym filmie!!- powiedziała pesymistycznie. Westchnęłam. -Ale to już coś, prawda? Acha, kup…