Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

Pamiętnik wisielca cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pamiętnik wisielca

***

Głowa lekko usztywniona, na nic zdają się wysiłki kolegów. Przytyłem chłopaki! Nie zauważyliście tego, ale tak się stało. Nie było was, kiedy opróżniałem lodówkę z batonów, nie było was, kiedy znikały śledziki i też nie było was, kiedy wypijałem ostatnią maślankę. Teraz męczycie się pode mną. Na nic. Kark złamany, lina dobrze przyczepiona, w sumie kupiona też w dobrym sklepie. Męczcie się oj męczcie. O, serki waniliowe, wtedy też was nie było. Smak wanilii o poranku, godzinę po poranku i tak dalej. Przez ostatnie lata tylko raz wyszedłem na zewnątrz. Raz, nie by zaczerpnąć świeżego powietrza. Raz by znaleźć sklep z linami, taki specjalistyczny, dla alpinistów. Internet, dar cywilizacji udostępnił mi całą wiedzę na temat wiązania węzłów. Ciekawa rzecz. Gdybym miał więcej czasu przyswoiłbym sobie wiedzę na temat speleologii. A zresztą, chłopaki czadu! Tomek nie potrafisz mnie nawet podnieść. A taki chojrak z ciebie był, kiedy odbijałeś mi kobiety. Teraz gdybym tylko mógł trzasnąłbym cię w ten pusty, bezczelny i beznadziejny łeb. A spadaj. Nie. To ja chyba powinienem już wylądować na ziemi. Nie mogę ruszyć głową, choć bardzo się staram. Nie mogę ruszyć nogami, choć zapewne pot leje mi się po kręgach z tego mocno wymuszonego wysiłku. Tak mi się tylko wydaje. Jestem, jakby to dobrze ująć, kawałem wiszącego mięsa, Tomcio, ruchy bracie. Fakt że udusiłem się już ale byłoby przyjemnie spojrzeć ci jeszcze raz prosto w oczy. Tak mano to mano. Tak żeby twoje oczy pełne przerażenia spotkały się z moimi – pełnymi nienawiści. Darek, twój klakier pobiegł po nóż do kuchni, lecz z wróci z niczym, tego jestem pewien. Internet mi podpowiedział. Schowaj wszystkie narzędzia, którymi mogliby cię uratować. Nie daj im żadnej szansy by oni byli zwycięzcami w tej nierównej grze. To ty dyktujesz warunki, to ty rozdajesz karty. Zwycięzcy są zawsze na górze. Zwycięzcy patrzą na świat oczyma Boga. - Boże, coś ty chłopie najlepszego zrobił, Darek! Pospiesz się kurwa z tym nożem! – słyszę. Krzycz Tomek, krzycz… - Darek, szybko! – Tomek przełknął ślinę i szeroko otworzył oczy.

*** Zjawiła się niespodziewanie, ubrana w obcisłą białą bluzeczkę, która wydatnie pokazywała jej piersi. Czarne włosy spływały na ramionach jak woda z wodospadu. Jej twarz bez wyrazu wzbogacona była okularami w czarnych oprawkach. Brwi ledwo widoczne zbiegały się przy nosie tworząc literę V. Nie mrugała, nie poruszała ustami, nic do mnie nie mówiła. Stała tylko przede mną i unosiła rękę wyciągając ku mnie palec i tak stała. Nic nie mówiła. Stała taka nieruchoma, pozbawiona życia, jakby wypalona wewnętrznie a jednak coś ode mnie chciała. Wskazywała na mnie palcem. Spojrzałem jej w oczy i wyszedłem do alpinistycznego. Czas zaczerpnąć świeżego powietrza. Nie zastanawiałem się czy będzie jak wrócę. Co innego chodziło mi po głowie.

*** - Tomek?! – Darek krzyczał z kuchni. Ten obrócił się i spojrzał w kierunku kolegi. Z dala dobiegał dźwięk otwieranych szuflad ze sztućcami. - Co? Nie usłyszał odpowiedzi, w zamian zobaczył kolegę wybiegającego w jego stronę. - Pochował, skurczybyk pochował wszystkie noże. - Plastikowe też? – Tomek spojrzał na mnie, lecz ja nadal nieruchomo ze skręconym karkiem bujałem się na linie. Nic nie powiedział tylko…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pamiętnik wisielca cz.1 — czytnik · opowiadania