Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 4 min czytania

Pan Kot - 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Znów patrzył przez okno. Lubił to... Uwielbiał... Ten niezwykły świat na dole. Świat pełen dziwnych rzeczy... Ciekawych, czasem niebezpiecznych... Ale zawsze wartych uwagi, zawsze godnych choćby rzucenia okiem. Każda chwila spędzona na patrzeniu się na przejeżdżające w dole samochody, na ludzi uwijających się po wąskich brukowych uliczkach, to było jakieś nowe doświadczenie, nowa ciekawostka, wpisana w ramy świata za oknem. Nowa informacja, składająca się na obraz miejsca za szklaną taflą, miejsca mimo wszystko nieodstępnego i poza zasięgiem... Siedział na parapecie i patrzył w niebo... Tylko ono wciąż było dla niego zagadką, stawiało pytania, a nie dawało odpowiedzi. Po prostu było... I tyle... Może, dlatego coraz bardziej ciekawiło. Pluskało w niego tajemnicą i jakby czekało, aż sam wskoczy w wielki basen niewiadomych. Może istotnie niebo miało taką nadzieję... Nie miał pojęcia. Ale był pewien jednego... Było naprawdę piękne... Zwłaszcza teraz, gdy granatowy płaszcz nadchodzącej nocy i wraz z nim stada gwiazd, powoli ogarniał przestrzeń nad światem na oknem, a zachodzące słońce szkarłatniejąc coraz bardziej, jakby ostatkiem sił, walczyło z zepchnięciem poza linię horyzontu. Rzucało dookoła światło czerwone niczym krew... Zupełnie jakby faktycznie krwawiło... Kot niemal czuł jego ból. Czuł też ciepło jego krwi, lubił się w nim taplać, było takie przyjemne. I jedynie smak był inny... Kot dopiero niedawno zdał sobie sprawę z przyjemności, jaką daje mu patrzenie na zachody słońca. Najpiękniejsze i najkrwawsze widowiska, w jakich dane mu było uczestniczyć. A co najlepsze, mógł je oglądać, co wieczór! Zupełnie za darmo! Wystarczyło wskoczyć na parapet i czekać... I tak codziennie, o tej samej porze, gdy szkarłat mieszał się

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pan Kot - 1 — czytnik · opowiadania