Thriller · 7 min czytania
Pantery roz 2.- wprowadzenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
pledge allegiance to the flag of the United States of America and to the Republic for which it stands, one Nation under God, indivisible, with liberty and justice for all. -Oto przysięga wierności Stanom Zjednoczonym. Zakończyło się kolejne spotkanie wysokiego szczebla w FBI. Bez tego nie mogłoby się skończyć. Patos i przesadzony patriotyzm. Udawany wręcz. Nie mogę na to patrzeć. Naprawdę musze odejść na emeryturę. Posiedzieć w jakimś cichym komisariacie policji na przedmieściach. To będzie moja ostatnia akcja. No, szef wreszcie wolny. Pukam do drzwi jego gabinetu: -Wejść -Witam, szefie. -Usiądź John. Jak ta sprawa z wysadzonym budynkiem? - To na pewno nie był wypadek. Znaleźliśmy nawet tego kto to zrobił. Niestety nie za dużo nam teraz powie- strzelił se samobója. Co mi pan może powiedzieć o czarnych panterach? -Czarne pantery? Taaaa… Obawialiśmy się, że to może być ich sprawka. Więc- czarne pantery to organizacja terrorystyczna powstała po upadku ZSRR. Kieruje nią niejaki Wasilij Czekow – były rosyjski generał pro-komunistyczny. Uważał że czasy Stalina to był najlepszy okres dla Rosji i chciał powrotu do niego. Po wydarzeniach w Polsce i zniszczeniu muru berlińskiego usunął się w cień. Jednak nie bez niczego- wykorzystując władzę skradł ponad 100 głowic nuklearnych. -…sto? Trochę dużo, nie? Dziwne że ruscy pozwolili mu na to… -Pamiętaj, że wtedy była wielka rewolucja i zmiana wyglądu Rosji. Nikt niczego nie kontrolował a samą Rosje opanowała anarchia. Czekow to wykorzystał i skradł głowice uciekając wraz ze swoimi najwierniejszymi żołnierzami na tereny dzisiejszej Gruzji. Parę miesięcy później Gruzja ogłosiła niepodległość. Nie wiemy co sie z nim dzialo przez nastepne lata. Wrócił w 1997, gdy już jego organizacja był silna. On sam przeniósł się gdzieś na Syberię, gdzie nikt go nie może wytropić. W 97. kazał sobie zapłacić 10 milionów dolarów, grożąc że w przeciwnym razie odpali głowice w stronę Nowego Jorku i Waszyngtonu. Na początku mu nie wierzyliśmy, jednak po rozmowie z przedstawicielami Rosji, dowiedzieliśmy się że skradł im tyle głowic. Nie przyznaliby się do tego, gdyby nie to, że im też tym groził. Zapłaciliśmy, nie chcieliśmy ryzykować. I wtedy się zaczęło. Zaczął nas coraz bardziej szantażować, grozić i wyłudzać znacznie większe kwoty. Nie zapłaciliśmy. W ramach ostrzeżenia, jedna z bomb została wysadzona na Alasce. Nikt nie ucierpiał, ale wiedzieliśmy już, że jest w stanie zaatakować nas. Wtedy postanowiliśmy z nim walczyć. My, CIA i rosyjskie specsłużby powołaliśmy specjalną komórkę do walki z jego organizacją. Mówiąc krótko- jedna z akcji powiodła się z niezłym wynikiem- stracił 96 bomb. Zostawił uciekając. Teraz jednak mamy ten problem że nie wiemy czy ma pozostałe 3 bomby, czy nie… A on to wykorzystuje. To gracz, pogrywa z nami, jak w pokerze. Sprawdza, blefuje i wciąż podbija stawkę. A wszystko wskazuje na to że robi to wszystko aby przejąć władzę w Rosji. Ostatnim czasem byliśmy blisko złapania go, dorwaliśmy kilku jego bliskich współpracowników. Po tym zaszył się na kilka miesięcy, a dwa tygodnie temu dostaliśmy taśmę gdzie groził że się zemści. I zrobił to. No…. Wracając do waszej sprawy- tu się jak na razie wasza misja skończyła. -Nie do końca… -Jak to? -Tego…