Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

Pantofel

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- W końcu weekend! – ucieszył się wychodząc z pracy Tomek. - Najpiękniejsza chwila w tygodniu – westchnął Grzesiek. – To może po jednym w „Piekiełku”? - Stary, dziś odpadam. Wieczorem umówiłem się z kolegą na nocne, miejskie balety i muszę być w formie. Trzeba trzymać fason, bo ostatnio to skończyliśmy dopiero rano – uśmiechnął się Tomek. - To ładnie, ale co na to twoja żona? – zapytał Grzesiek. - Jak to, co? – wzruszył ramionami Tomek. – Czekało rano na mnie śniadanko ze świeżymi bułeczkami, a w lodówce ulubione piwo. Wypytywała, czy dobrze się bawiłem i czy coś jeszcze sobie życzę. - Nie wierzę! – złapał się za głowę Grzesiek. - Ja to bym już zastał puste mieszkanie. Kiedyś spotkałem kumpla ze szkoły, skoczyliśmy na piwko i się trochę przedłużyło… Jak wpadłem na humorku do domu, to Teresa z awanturą, że z pijakiem żyć nie będzie pod jednym dachem i że jutro bierze dzieci i jedzie do mamusi… - To masz przewalone – pokręcił głową z niedowierzaniem Tomek. - Moja kiedyś coś zabrzęczała, to nie wróciłem przez dwa dni. Później dziękowała, że jestem i od tamtej pory już się nie rzuca. Wiesz, babę trzeba wychować… - Łatwo ci powiedzieć – wyraźnie poruszył się Grzesiek. – Ja to żyję jak w zakładzie karnym półotwartym. Moja wolność to praca i droga powrotna, później to już domowe obowiązki. Wyobraź sobie, że liczy mi piwo! Ma taki notesik, z którego wyrywa kartki i wiesza co tydzień na lodówce. Są tam statystyki mojego spożycia browarków. Najstraszniejsze jest to, że nigdy się nie myli i nawet jak walnę coś z ukrycia, w piwnicy czy w garażu, to i tak odnotowuje w tym jebanym kajecie! Wyobrażasz to sobie? - To masakra… W domu masz jakiegoś Colombo! Mogę ci tylko współczuć. Nie próbowałeś się buntować, postawić jak ja? – zapytał Tomek. - Postawić? Jak tylko się czemuś…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pantofel — czytnik · opowiadania