Inne · 2 min czytania
Papierowy Kubek [wersja liryczna]
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Powiedz coś... Proszę.
Stałem sobie spokojne na moście w parku. Trzymałem w ręku papierowy kubek z poranną kawą. Stałem sobie myśląc o tym jakie życie jest piękne. Myśląc o tym jakim jestem szczęściarzem, o tym jak wszystko się dobrze układa. Rodzina, dom, praca.
Lubię swoją pracę. Robię to co lubię i dostaję za to pieniądze. Nic wielkiego, starczy na godziwe życie. Nigdy nie chciałem być bogaty, czy sławny. Wyznawca zasady, że szczęśliwe życie nie równa się życia z pieniędzmi. I tak w moim wypadku było.
- Nie stój tak spokojnie. Odezwij się!
Stałem sobie spokojnie na moście w parku. Wypatrywałem kaczek pływających po stawie. Obserwowałem ludzi chadzających alejkami. Patrzyłem na zielone drzewa. Na ptaki, które radośnie tańczyły w powietrzu, to wzlatując, to nurkując znienacka. Ujrzałem niebieskie niebo zabrudzone…