Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Parasol

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Oto podążam ścieżką wspomnień, Gdzie wiatr fałszywą prawdę szepcze, Nadzieją burzę wzywam, Płaczem oddech odbieram

Odchodząc zabrała parasol, choć świeciło piękne słońce, a na niebie nie było żadnej chmury. Więc, po co go zabrała? Może dlatego, że kiedyś będzie chciała wrócić, a nie wie czy akurat wtedy spadnie deszcz. Nie będzie chciała, aby coś ją zatrzymało. Ale to chyba tylko pobożne życzenie... Ona go zabrała, bo wiedziała, że dziś za nią nie pójdę, może jutro, może pojutrze, kiedy to miało by nie być, będzie padał deszcz, tak żeby było wtedy bardziej melodramatycznie. Niestety znów zapomniała, że gdy ja znów pójdę, nawet nie pomyśle o parasolu. Choć wiem że ona by pomyślała, chyba nigdy nie potrafiła wyjść na deszcz bez parasola, bała się że zmoknie, że ludzie będą na nią patrzyli jak na kogoś dziwnego. Bała się, że zmyje jej ochronny pancerz, który tak długo tworzyła, i przemarznięta i cała mokra stanie się bezbronna, podatna na cierpienie i to takie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%