Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wojna · 7 min czytania

Parę godzin przed śmiercią

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Akcja dzieje się w Turcji we francuskiej fortecy Lynion. Forteca ta jest oblężona przez trzykrotnie większą armie Turków. Dwaj bracia Francois i Nataniel są łącznikami i pracują w piwnicach fortu. Nataniel jest dwudziesto trzy letnim przystojnym mężczyzną ma żonę i dwójkę kochających go dzieci, które zostawił dla dobra kraju, dlatego najchętniej by uciekł, lecz jego brat nad tym czuwa. Francois jest powściągliwy i łatwo się nie poddaje nie ma żony, więc łatwiej mu mówić o śmierci.

Nataniel

Nieszczęście sprawiło, że śmierci doczekać się będziemy musieli, Tureckie armie, oblężyły naszą fortecę. Co nam po tych zwycięstwach szlachetnych, gdy dziś jak w klatce umierać będziemy?

Francois

Nie tak od razu mój bracie kochany, póki żyjemy, chronić tej twierdzy do końca będziemy.

Nataniel

Czyś ty zwariował Francois! A żony a dzieci nasze w Paryżu, kto im da męskiej szkoły po powrocie do domu.

Francois

Dziś męstwo się liczy nie rozmyślanie, chcesz siedzieć tu i rozważać o Dianie! A co z twą odwagą? Nie pamiętasz zwycięstw pod Stambułem, Bursą i Ismirem. Tyle walk prawie cała Turcja zajęta, a ty chcesz się poddać?

Nataniel

Ja myślę z rozsądkiem, nie nam tu umierać, lecz tym, którzy nas tu wysłali, co ja mam z tego-pieniądze sławę kosztem, czego? Życia! Uważam, że nie warte jest tego bratku!

Francois

Życie się składa z ryzyka, A Bóg jest po naszej stronie-nie uważasz?

Nataniel

Bóg pragnie miłości, nie nienawiści! Trzeba kochać, a nie ranić, choćby był to najgorszy wróg pod słońcem. Dlatego, modlę się o naszych dowódców, by rozwiązali nasz konflikt pokojowo.

Francois

No dobrze, przepraszam cię bracie, gdyż prawdą jest to, że w wojnę Boga nie powinno się mieszać. A zatem co chcesz zrobić?

Nataniel

W nocy, przy świetle księżyca ukradkiem wymknę się z fortu, niby lisim podstępem. Jak sokół, polecę na moim czarnym koniu do fortu Belneu, tam się udam do generała i …

Francois

I zastrzelą cię za dezercję! Lepiej walcz, tak jak ja ci radzę, bo debata ta nikomu nie pomoże! Choć do kapitana, zobaczymy, co na froncie z rana. Chór

Wychodzą a tu huki, krzyki, strzały, palą się domy i fort cały, oj biada im, uciekać nie wolno, a tu śmierć zbiera ogromne żniwa.

Francois

Kapitanie, melduję się na rozkaz! Co mamy zrobić z bratem czy cos przynieść, albo zanieść?

Kapitan

Mój lojalny przyjacielu – ufam tobie, tak więc ty przynieś ze składu skrzynię z amunicją.

Nataniel

A co ja mogę pomóc kapitanie?

Kapitan

Nasza pierwsza linia obrony podupada, weź tamtych ludzi stojących przy ścianie i ruszaj im pomóc!

Nataniel

Tak jest panie kapitanie!

Chór

Nataniel śmierci się boi, nie chce umierać od Turków stroni. Więc chowa się w piwnicach fortowych, z mauzerem w ręku pod schodami stoi.

Pułkownik

Moi drodzy przyjaciele i żołnierze, nie ukrywam, przegrywamy, to mogą być moje ostatnie słowa, więc słuchajcie. Walczycie za słodką Francję i tego się trzymajcie, z większą wiarą w wygraną zwiększymy nasze szanse.

Chór

I tak wszyscy pognali na pierwszy front za Francję, a ostatnia kompania czeka na polecenie od pułkownika. I co się stanie?

Francois

Już jestem kapitanie! Całą skrzynię amunicji przyniosłem, a co kapitan taki markotny? A gdzie mój brat kochany?

Kapitan

Na pierwszym froncie poległ, właśnie mi meldowali, że cały ten oddział nie wrócił i nikt nawet z rannych.

Francois

O Boże! Czym ja zawinił, że muszę słuchać takie nowiny, on tak chciał żyć, do żony wrócić i dzieci…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Parę godzin przed śmiercią — czytnik · opowiadania