Aktualności · 7 min czytania
Parytety
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tomasz Stankowski "Parytety"
W moim domu nigdy nie było dobrze z tego powodu że przede wszystkim był alkohol, piła matka jak i ojciec. Pieniędzy też nie było za dużo choć nigdy nie było tak że nie mieliśmy co jeść. Żyliśmy na mało zamożnym poziomie. Pewnego dnia postanowiłem sobie że nigdy nie dopuszczę do takiej sytuacji w moim przyszłym domu, że będę dobrze zarabiał i będę kochał własne dzieci. Niestety na moje nieszczęście nauką szło mi nie za dobrze. Poszedłem do technikum informatycznego bo wydawało się to fajne lecz szybko się okazało że jest to co najmniej głupie ale postanowiłem skończyć tą szkołę. Po zdaniu matury postanowiłem pójść na studia, upatrzyłem sobie kierunek Politologia. Studia były nawet ciekawe i wciągnąłem się w politykę. Jakoś na drugim roku zapisałem się do prawicowej partii politycznej która miała niewielki elektorat więc w sejmie miała tylko dziesięciu posłów. Moje życie toczyło się spokojnie i nawet ciekawie. Studiowałem dziennie a późnym popołudniem pracowałem jako informatyk w siedzibie tej partii gdzie mieli swoje biura wszyscy posłowie tej partii zasiadający tej kadencji w sejmie. Zarabiałem tam nie wiele ale na jako takie życie studenckie starczało tym bardziej że cały czas mieszkałem z rodzicami. Dzięki tej pracy dużo dowiedziałem się o życiu politycznym polski ponieważ często słyszałem rozmowy posłów kiedy wieczorami się spotykali przy koniaku i cygarze. Za rok miały odbyć się kolejne wybory do sejmu i w mojej głowie zaświtał pomysł by wystartować w tych wyborach. Na zjeździe partii poinformowałem o tym wszystkich i choć nikt nie sądził żebym się dostał do sejmu pozwolono mi startować z listy tej partii. Zacząłem myśleć nad swoim programem wyborczym lecz nie mogłem za wiele fantazjować ponieważ musiałem opierać się o program partii z listy której startowałem. Moim głównym założeniem było wprowadzenie parytetów na listach wyborczych i w komisjach sejmowych nie wliczając przewodniczących tych komisji. Parytet w dużym skrócie oznacza tą sama ilość mężczyzn i kobiet na listach wyborczych i w komisjach sejmowych. W komisjach sejmowych jest kilka stanowisk przewodniczących czyli jeden główny przewodniczący i kilku vice. Na wybór na te stanowiska parytety miały nie wpływać. Dokładnie wiedziałem że mój program i tak nigdy nie zostanie przyjęty przez sejm nawet jeśli były by tam w większości kobiety. Ale zawsze zdobędę wyborców wśród feministek. Przedstawiłem mój program na zjeździe rozpoczynającym kampanię wyborczą i o dziwo wszystkim spodobał się mój program. Rozpoczęła się kampania wyborcza a że na liście tej partii zajmowałem dopiero szóste miejsce to na kampanie otrzymałem tylko kilka tysięcy złotych. Starczyło na kilkaset plakatów. Plakaty porozklejałem po mieście. Jedynym moim plusem było to że byłem informatykiem i założenie oraz profesjonalne zrobienie strony internetowej nie sprawiało mi problemu. Stworzyłem stronę internetową na której zaprezentowałem mój program wyborczy i napisałem kilka soczystych słów na temat równości praw kobiet i mężczyzn oraz o równości zatrudnienia i tym samym poziomie zarobków. Była to utopijna wizja ale ładnie wyglądała. Przez pierwsze trzy dni na moją stronę weszło ok. dziesięć osób. W czwartym dniu weszło pięćdziesiąt, piątego była już setka a szóstego ponad dwa tysiące. Po dwóch tygodniach…