Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

aktualnosci · 5 min czytania

Pasażer

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wracałam metrem z pracy. Zmęczona usiadłam i zanurzyłam się w głębinach atrakcji internetowych, które oferował telefon. Sprawdziłam pocztę. Wiadomości. Pogodę w Jakuszycach. Popisałam trochę ze znajomymi na Messengerze, a potem znużona schowałam telefon do kieszeni żółtej kurtki.

Podniosłam głowę i rozejrzałam się dookoła. Jak martwe morze wszyscy ubrani smutno i ciemno ze zwieszonymi głowami stukali w małe ekraniki telefonów. Mężczyzna siedzący obok jako jeden z niewielu czytał książkę. Spojrzałam na tytuł: „Bez cenzury…”. Naprzeciwko dziewczyna w czarnej jesionce, z długimi ciemnymi włosami, że prawie nie było jej widać twarzy wpatrywała się w komórkę. Obok niej przystojniaczek, ubrany w szarości także surfował w Internecie.

I wiele innych stojących pomiędzy siedzeniami, czy tuż przy drzwiach jedną ręką trzymało się uchwytów, w drugiej dzierżyło drogocenny skarb, nieodzowny element współczesnej cywilizacji.

Dochodziła godzina siódma wieczorem. W wagonie było już na tyle pusto, że były wolne miejsca do siedzenia. Na jednej ze stacji wsiadł starszy pan i zajął wolne miejsce obok przystojniaczka. Wcisnął się w wąską lukę, która oddzielała młodego mężczyznę od starszego, śpiącego brodacza.

Zainteresował mnie. Był bardzo elegancko ubrany. W czarny długi płaszcz i błyszczące czarne pantofle. Do tego dla kontrastu ciemnoszare spodnie i szalik w takim samym kolorze. Nie był gruby, ale nie był też szczupły. Jego ciało wypełniło każdy centymetr wolnej przestrzeni. Miał szkliste niebieskie oczy, jakie często miewają starsi ludzie. Zmęczone wieloletnim ich używaniem. Od razu nasunęło mi się skojarzenie z moją babcią. Miała takie same oczy. Tylko dużo drobniejszą twarz i włosy równie siwe, choć upięte jak zawsze w koczek z tyłu głowy.

Starsi ludzie z wiekiem upodabniają się do siebie. Mają siwe włosy, podobnie pomarszczone twarze. Prawie, że identycznie rozmyte oczy, które straciły dawny blask młodości. I czający się gdzieś w głębi smutek i wspomnienia lat minionych. Szczęśliwych chwil, których było wiele albo nie było wcale.

Staruszek siedzący naprzeciwko zerknął na mnie kilkukrotnie, gdy tak intensywnie mu się przyglądałam.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%