Psychologia · 2 min czytania
Patrzysz i widzisz......
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tydzień temu weszłam do pewnego obiektu,rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu osoby,odpowiedzialnej za obsługę.Przyszła pani,popatrzyła na mnie i jęknęla coś pod nosem.Patrzę na nią zdziwiona i myślę,ale masz brudny kołnierzyk....a ona odwija go na drugą stronę.Po chwili wydukała,że sprawę załatwię na 1 piętrze w pokoju 399.Wędruję na pieterko,wchodzę do pokoju,po przywitaniu,znow dziwny objaw u ludzi,mam wrażenie,że poruszają ustami,niby nic nie mówią,ale jakoś powiadamiają innych kim jestem.heh,znowu myślę...kretyni czy coś. Załatwiam sprawę,patrząc na następną panią,zastanawiam się znam Cię z mojej dzielnicy,a ona zaczyna rozmowę -Och a jak się pani mieszka na naszym osiedlu,bo chciałam zapytać,gdzie kupiła