Opowiadania.pl · 2 min czytania
Pegazie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
W rowie, niedaleko, leży szare ścierwo. Czy to Ty mój pegazie?
Nie mogę uwierzyć, Twoje niegdyś białe skrzydła żółte, oblane kwasem
a na piórach zbiera się sól. To z zasadowych łez niedokwitłej nad Tobą niezapominajki.
Dziwne uczucie... Leżysz tu martwy pospolicie jak przejechana wiewiórka
Część 22 / 2
albo gołąb potrącony w locie. Toczy Cię już robactwo? Nie zasługujesz na trumnę...
Zamknij swoje ślepia czarne i bolesne! Nie patrz na mnie!
Żałuję, że na Ciebie trafiłam, bezczelną padlinę, ominąć Cię trudno... cuchniesz
jak każde