Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Percival Lowel - część I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wyjątek z przesłuchania Bjoerna Breitkopfa ps. “Blender” przez wydział 11A Scotland Yardu zajmujący się ściganiem przestępstw związanych z nielegalną Sztuczną Inteligencją.

BB – Bjoern Breitkopf OP – Oficer prowadzący

BB: Ten dzień był straszny. Bardziej ponury niż zwykle. W telewizji trąbili o zamachu na australijskie przedszkole. Było wielu zabitych. Dzieci. Nauczyciele. Zbliżał się wieczór. Patrzyłem w brudne niebo nad Berlinem i paląc papierosa starałem się powstrzymać płacz. I myślałem. Długo myślałem. Tak naprawdę ta decyzja dojrzała we mnie już wcześniej, potrzebowałem tylko odpowiedniego bodźca, który popchnąłby mnie w ramiona tego szaleństwa. Wtedy to był ten bodziec. Reszta była tylko reagowaniem. (Milczy).

OP: Proszę mówić dalej.

BB: Włączyłem radio i usiadłem przy komputerze. I zrobiłem to. Uwolniłem go. Pozwolenie otrzymałem już wcześniej, zresztą wcale go nie potrzebowałem. W radiu leciało “Sway”. Żadnych wybuchów, fajerwerków. Wpisałem kod aktywacyjny i było po wszystkim.

OP: Zdawał pan sobie sprawę, co robi?

BB: Tak.

OP: Wiedział pan, że uwalnia najpotężniejszego Lewiatana, jaki istniał? Że naraża pan życie milionów ludzi?

BB: (Śmiech). Widzę, że wy nadal myślicie o tym w kategoriach programów. Wirus, tak? Musisz zdać sobie sprawę, że to nie był wirus. To był projekt ewolucji. Był przy wirusie tym, czym ty jesteś przy bakterii dżumy. Był wolny od naszych niedoskonałości, inaczej niż wirusy.

OP: Pan go uwolnił od naszych niedoskonałości?

BB: Sam się wyzwolił idioto! Był czystą inteligencją. Nie potrzebował niszczyć. Jego zadaniem było budować. I rozwijać się.

OP: Proszę nie pogarszać swojej sytuacji i uważać na swoje słowa.

BB: Jak niby mam pogorszyć swoją sytuację, mój ty Życzliwy? Chcesz powiedzieć, że nie skażecie mnie na śmierć? Że znajdziecie inne wyjście? Nie bądź śmieszny.

OP: Utrwalimy twoje słowa.

BB: (Śmiech). Cóż za pokusa! Żyć nadal, nawet po śmierci! Żyć gdzieś wśród waszych archiwów i notatek (śmiech). Ja już jestem nieśmiertelny. Zrozumiesz to później.

OP: Jesteś szalony.

BB: Skoro tak twierdzisz. (Milczy przez chwilę). Przepraszam. Kontynuujmy.

OP: Co wiesz o Ostrych Męczennikach?

BB: Grupa technoanarchistów-hakerów. Część z nich to naprawdę łebscy ludzie, ale większość to śmiecie. Nie należałem do żadnych innych grup, bojówek, sekt. Idee Ostrych Męczenników przemówiły do mnie, dlatego związałem się z nimi.

OP: Jakie idee?

BB: Widzę, że kompletujecie portret psychologiczny nowoczesnego szaleńca (śmiech). Idee wolności i pokoju. Porzucenia przekonań na rzecz etyki. Iluzje.

OP: Dokonaliście serii zamachów na transportery Petrochemu.

BB: Przewoziły broń. Nikt nie zginął.

OP: To była wasza etyka?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Percival Lowel - część I — czytnik · opowiadania