Melodramat · 2 min czytania
Pewna historia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przybity smutkiem siedzi sam pośród knajpianych ścian A koniak szczerzy z dna kielicha kły Starając się nie rozdrapywać zabliźnionych ran Wspomina swej Miłości obraz mdły
Przez długie lata szukał jej wędrując poprzez świat Każdy przystanek jego domem był Odnalazł ją gdy przebył podłej drogi cały szmat I wtedy ujrzał jak los z niego drwił
Kochana umarła po ślubie Choroba zgasiła jej czar Mówiła do niego "ja kocham, ja lubię" Los zadeptał miłości żar...
Kochana zasnęła po ślubie Zamilkła na wieki jak głaz A kiedyś mówiła "ja kocham, ja lubię" Los zabrał im radości…