Inne · 3 min czytania
Pewność siebie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jadę szybko. Jadę i nie patrzę na boki, bo jak można prowadzić i się rozglądać. Czy się ścigam? Tak, ale nie zastanawiam się nad tym z kim. To nie ma znaczenia, bo gdy widzisz długi, prosty odcinek, to wyciskasz ile się da. Dopiero gdy zbliża się zakręt zwalniam, by nie wypaść z trasy. Są tacy, co nie zdążą wyhamować przed zakrętem i wypadają. Nie jestem ideałem, też mi się tak zdarza. Tylko, że ja dążę do tego by nim być, gdy inni mają to gdzieś, dlatego rzadziej wypadam z trasy. Wchodzę w zakręt, lekko zwalniam i trzymam nogę nad hamulcem, tak na wszelki wypadek. Drugą nogą lekko przytrzymuję pedał gazu, by nie wytracić prędkości całkowicie. Po dłuższej jeździe dochodzę do wniosku, że cholernie kręta jest ta moja droga, więc gdy tylko widzę dłuższy, prosty odcinek nie mam zamiaru poruszać się po nim ślimaczym krokiem. Im szybciej i mocniej wykorzystam ten moment tym dalej dojadę. Teraz właśnie wyciskam jak sok z cytryny, by ten prosty fragment wykorzystać jak najlepiej potrafię. Gdy spoglądam w lusterko i widzę jak odskakuję od innych, uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Jestem lepszy, jestem…