Komedia · 2 min czytania
PIANINO
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kradłem dla ciebie drogie mienie Perły, naszyjniki, kamienie Ale ty chciałeś pianino I powiedziałeś to z taką miną Że się normalnie wkurzyłem I cały w domu Internet przewróciłem Aż oto znalazłem miejsce zlecenia I nie marnując czasu do stracenia Odnalazłem oto środek transportu Bo nie robię przecież tego dla sportu Mała niepozorna tiróweczka Ot taka na czterech kółeczkach Więc dojeżdżam na miejsce zlecenia I muszę zrobić cenne obliczenia Gdy w końcu wszyscy z domu wymaszerowali I dokładnie za sobą drzwi pozamykali Za pracę się zabrałem I szybko drzwi łomem sforsowałem Biegiem ruszyłem do pokoju muzycznego Wciąż nie tracąc czasu cennego Wraz z najemnymi złodziejami czterema Wynieśliśmy pianino niczym materac Wsadziliśmy je do samochodu Nie robiąc przy tym żadnego zachodu Pomocników zwyczajnie pożegnałem I małe czeki im wypisałem Wbiłem bieg i z piskiem opon ruszyłem…