Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 4 min czytania

Piątek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kapliczka. Pełna ludzi. Ludzi zupełnie mi nieznanych. Co to w ogóle za rytuał pełen fałszu? Ojciec ojczyma leży w przeszklonej chłodni. Ojciec ojczyma, nie dziadek. Nie żebym miał jakiekolwiek problemy z którymkolwiek z nich. Z jednym zwyczajnie się mijam, drugiego praktycznie nie znałem. Pomieszczenie jest już zapełnione zatęchłym poczuciem obowiązku. Wyciągamy go z zamrażarki. Jedni podchodzą, chwilę popatrzą na zwłoki, inni chwytają za rękę. Słychać pochlipywanie z końca sali, łkanie z loży dla rodziny. Tej prawdziwej. Jestem jedynie obserwatorem. Do trumny ustawia się kolejka. Groteska. -Byłem sąsiadem, potrzymam dłoń przez pięć sekund. Byłem przyjacielem, muszę potrzymać dłużej. Może coś powiem pod nosem. Mdli mnie z obłudy, gry i patetyzmu. Jestem jedynie obserwatorem. Niemy i głuchy. Czasem nawet nie obserwuję zatapiając się w myślach. Pogrzeb pogrzebem ale wczorajsza noc, wieczór w zasadzie jest dużo ciekawszym tematem do rozmyślań.

Wyjechała. Noc pożegnań. Nie chciałem, żeby wyjeżdżałam ale kim ja jestem żeby ją o to prosić? A jeśli bym poprosił i na nic by się to zdało? Herbata, początkowo zdawkowa rozmowa o niczym, później tematy poważniejsze. I czas było się zebrać. Napięcie przy drzwiach. Obezwładniająca żądza. Odsunięta. Zaprzepaszczona. Jednostronna? Nie, na pewno nie. Upewniłem się. Żal. Złość.

Msza, chociaż dawno na żadnej nie byłem, okazała się strasznie męcząca. Spacer na cmentarz. Pośród tłumu nieznajomych, z garstką widywaną cyklicznie: wesele, pogrzeb, czasem komunia. Zdziwieni widząc mnie w garniturze z białą różą w dłoni. Pytania. Standardowe: ‘Co u Ciebie? Jak żyjesz? Masz dziewczynę/narzeczoną/żonę?’ -‘Ok Powoli. Nie’. Kolejny bezsensowny rytuał. Wkładanie do dwumetrowej dziury. Grabarz się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Piątek — czytnik · opowiadania