Erotyka · 3 min czytania
Piczki-wędrowniczki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jest to wiersz inspirowany ( i pisany pod melodię! ) świetnej piosenki Stanisława Staszewskiego – „Kurwy Wędrowniczki”. Wprawdzie Autor napisał to, dobre kilkadziesiąt lat temu – ale ten „gatunek” dziewczyn nadal egzystuje, i fascynuje! Sam znałem (koleżeńsko!:-) - trzy takie Panie. Oczywiście to musi być Pierwsza Liga wśród kobiet. Inaczej nie odniosłyby międzynarodowych „sukcesów”. Wielka uroda, inteligencja i … zimna kalkulacja – to są niezbędne cechy tego „zawodu”. … Z tego co wiem – dwie z nich założyły własne firmy i znalazły sobie (nareszcie młodszych) mężów. Trzecia została lesbijką – i też jest szczęśliwa. Tak, że sądzę – iż ten zawód nigdy nie zaginie (póki my, faceci - żyjemy!)
- /***/ -
Gdy byłam mała, mówiła mama - Zaplanuj życie – nie bądź ciele Więc ty laleczko, nie wierz cioteczkom I koś facetom, ich portfele.
Urodę masz – aniołka twarz Lecz serca swego zamknij drzwi Do góry cyc, i nie wierz w nic Pazury ostrz i swoje kły!
Więc w szkole już zaczęłam grę Z chłopcami wciąż drażniłam się A gdy w liceum wyrósł biust U profesorów wszystkich – miałam luz Bo po cóż wkuwać mam i ryć Wystarczy, że spódniczka nie chce majtek skryć
…O