Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Pięć (1)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W sercu nosiła źródło niepokoju. Napędzała je dodatkowo myślami czarnymi jak smoła. Wychodząc z mieszkania natknęła się na swoją cielesność w lustrze. - No dobrze. Szkoda tylko że ten nos taki szeroki. Wygięła ciało w łuk, który według niej wyjątkowo wyszczuplał sylwetkę. Zerknęła na dłonie. Wieczna obsesja ubzduraną szorstkością. Krem i już poszła. A raczej uciekła. Takie jak ona uciekają. Przed wzrokiem swoim i innych. Ale przecież poszła. Stawiała pewnie swoje kroki na schodach aż do tego ostatniego."Oho, pole startowe"- mruknęła do siebie pod nosem i otworzyła drzwi na świat. Pierwszy promień słońca poraził ją swoim blaskiem. Jesień czy wiosna? I dlaczego już nie ma trawnika przed budynkiem? Mniejsza o trawnik. Przeszła przez błoto. Mijając gołębi zaułek rzuciła okiem na przedmioty porozrzucane w krzakach."Cóż za różnorodność" - ironicznie podsumowała dzikie śmietnisko i szybko stawiała kroki próbując jednocześnie nie zaciągać się wonią tego miejsca. Wiatr stawał się nie do zniesienia, przestawiał liście z drzew na piach i z piachu do góry. Próbowała stawić mu jakiś sensowny opór, ale wyczuwała zbliżającą się klęskę. Skuliła się w sobie tuląc blok A3 do piersi."Nie oddam ci bloku!" - zacisnęła przezornie oczy z obawy przed latającymi niespodziankami. Kiedy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pięć (1) — czytnik · opowiadania