Erotyka · 3 min czytania
Piegowate szczęście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pójdziesz ze mną na malutki spacerek? Daleko i blisko. Chcesz? Tak daleko jak myśli i tak blisko jak Twoja dłoń. Ciepła i miła i taka radosna w uścisku. Pójdziemy do parku nakarmić łabędzie, a kiedy już nam się to znudzi, będziemy przyglądać się sobie uważnie. Długo. Będziemy czytać w myślach, a potem opowiadać o wszystkim. Lubię, jak się patrzysz na mnie i słuchasz tego, co mówię. Słuchają Twoje oczy, włosy, usta, a nawet Twoje piegi, które dziwnie wtedy maleją, jakby obawiały się czegoś. A wiesz jak ja Ciebie słucham? Mimo, że jestem tak blisko Ciebie nie rozpoznaję Twoich słów, bo jestem oczami w Tobie i słucham bicia Twego serca, jak przyspiesza i zwalnia. Słucham Twojego oddechu i patrzę w Twoją duszę. Ona jest wszędzie. Wypełnia Cię wielką radością i ożywieniem. Moje palce szukają wtedy Twojej dłoni, jakby chciały zagrzać się Twoim ciepłem. Kiedy przekazujesz myśli dotykiem, to czuję o czym mówią Twoje dłonie i wiem o czym milczą Twoje oczy. Wiem, co chcą powiedzieć usta, choć tak naprawdę nie pada żadne słowo. Słowa i gesty utknęły, w zadumie. Czytam Cię jak Wielką Księgę Zycia. Jestem w Tobie oczami mojej duszy i…