Filozofia · 2 min czytania
Pierścionek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wstała z obdartego fotela starając się zbytnio nie hałasować. Tym razem nie udało Mu się nawet dotrzeć na kanapę. Zasnął na podłodze. Zerknęła jeszcze raz do kołyski. Mała spała słodko się uśmiechając. Wymknęła się szybko uważając by nie potknąć się o prawie pustą butelkę po wódce. Miała dwie godziny. Poszła pod ten malutki kościołek na rogu. Usiadła na progu, założyła duże ciemne okulary i wyciągnęła pomiętą tekturkę Jestem niewidoma od urodzenia. Zbieram na chleb. Zamknęła oczy. Tak było łatwiej. Plac kościelny tętnił życiem. Kupcy dopiero co kończyli rozstawiać stragany pełne plastikowych pierścionków i koralików. Mała rudowłosa dziewczynka aż otworzyła buzię z zachwytu patrząc na te skarby. Pociągnęła za rękę siwego zgarbionego dziadziusia. Ten starał się przyspieszyć kroku by nadążyć za wnuczką. Rudowłosa dziewczynka wskazała palcem na pierścionek z różowym oczkiem i błagalnie popatrzyła na dziadka. Staruszek drżącą dłonią wyciągnął