Romans · 4 min czytania
Pierwsze spotkanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
PIERWSZE SPOTKANIE
Mroźne zimowe popołudnie nie zachęcało do spacerów, jednakże im to nie przeszkadzało. Bocznymi alejkami, szli trzymając się za ręce. Ludzie przyglądali się im zdziwieni, lecz oni szli przytuleni, uśmiechając się do siebie. Cały świat zdawał się wirować, czas stanął w miejscu, tylko oni istnieli tylko dla siebie stworzeni. Ostatnie promienie zachodzącego słońca muskały ich twarze, pozostawiając po sobie bladoróżową poświatę. Tak wyglądało ich pierwsze spotkanie po długim okresie rozłąki. Mieli sobie tyle do powiedzenia, nie wiedzieli od czego zacząć, dlatego chłonęli swoją obecność, gesty, uśmiechy, a każde wypowiedziane słowo było pełne magii. Nie zwracając uwagi na niecierpliwie uciekające chwile stali naprzeciw siebie połączeni w długim, namiętnym pocałunku. To była jedna z tych pięknych chwil, o których rozpisują się autorzy wielu książek: uczucie wielkie i niegasnące- pierwsza, prawdziwa miłość, dla której nie ma żadnych barier, ani granic. Jego usta ciepłe i wilgotne doprowadzały ją do obłędu. Tak długo na nie czekała, a teraz nie mogła się nimi nacieszyć. Delikatne pocałunki, ledwo odczuwalne muśnięcia dłoni, ich ciała wtulone w siebie i pragnące się wzajemnie. Świat wokół nich zawirował, w powietrzu dało się wyczuć nutkę rozmarynu i konwalii. Stała się wiosna, a wraz z nią nastała miłość i wielkie pożądanie w ich myślach i sercach gorących. Lekko przytuleni ruszyli przed siebie, skąpaną w ciepłych promykach wschodzącego słońca, parkową alejką, a na każdy ich krok budziły się zwierzęta. Rude wiewiórki przebiegały im pod nogami, radośnie szukając wiosny. Na drzewach…