Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Pierwszy odszedł Mały Książę

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pierwszy odszedł Mały Książę. Za nim Pinokio, Calineczka, Królowa Śniegu i pozostali. Został tylko Ołowiany Żołnierzyk – wierny towarzysz. Ostatni żegnał się z nim Piotruś Pan. Objęli się mocno a Piotruś Pan szeptał Ołowianemu Żołnierzykowi do uszka.

„Żegnaj przyjacielu, wierny druhu… Nikt nas już nie potrzebuje, nikomu nie jesteśmy potrzebni….nikt za nami nie tęskni… Dorośli zapomnieli że byli dziećmi, dzieci chcą być dorosłe...Wszyscy chcą być dorośli. Nawet Kiwaczek poszedł do reklamy” – szeptał z goryczą.

„Nawet ten pokój jest inny niż kiedyś…..bez duszy. Pamiętam, że jak odchodziła, spojrzała na mnie tymi swoimi niebieskimi oczami i powiedziała: „wrócę, gdy ktoś o czystym sercu zapłacze na tym opuszczonym pokojem”. Ktoś taki jak Dorotka. Wtedy tego nie rozumiałem. Byliśmy jeszcze razem. Wszyscy: my, dzieci, kwiaty, ptaki, zwierzęta…” – Piotruś Pan cicho płakał oparty na ramieniu Ołowianego Żołnierzyka.

„Muszę ją odnaleźć i namówić do powrotu. Wtedy wszystko się zmieni i będzie jak dawniej….A ty żołnierzu pilnuj domu i czekaj na mnie albo Dorotkę.”

„Jesteś pewny, że się uda?” – spytał Ołowiany Żołnierzyk.

„Wierzę w to. Tak mocno, tak mocno, tak mocno” – odpowiedział z wiarą Piotruś Pan, chociaż serce ściskało mu się ze strachu. Ostatni raz uścisnął przyjaciela i ruszył w drogę przez mysią dziurę szukać zagubionej duszy pokoju.

Ołowiany Żołnierzyk stanął na baczność, zasalutował i patrzył jak odchodzi jego ostatni przyjaciel. Gdy stracił go z oczu pomaszerował do miejsca, gdzie w kącie mieszkał kiedyś świerszcz. Skulił się w sobie, przykrył starą pajęczyną i stał tak nieruchomo całe lato, jesień, zimę, wiosnę i znowu lato i zimę i lato i znowu zimę, aż otworzyły się drzwi i do środka wbiegła kilkuletnia dziewczynka. Ubrana w długą błękitną sukienkę z białym kołnierzykiem i sandały zatrzymała się gwałtownie na środku pokoju. Jej warkoczyki lekko się kołysały, gdy zdziwiona rozglądała się po pokoju zadzierając wysoko głowę. Na stojące pod ścianami…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%