Psychologia · 2 min czytania
Piętno
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obudziłem się za późno by zobaczyć i jak najszybciej zapobiec, nakresleniu tego obrazu nędzności i żałosci który me strapienia na czole złośliwie namalowały. Tej zimnej i ciemnej nocy, w której nawet moje sny były upiorne.
To piętno przez beztalencie nabazgrane coraz bardziej trądzi i cuchnie, i wszystkich mi bliskich goryczą przepełnia i od nowa sensu dni szukać zaczynają. Jak egzystować dalej z takim winy poczuciem?...
Co zrobiłem nie tak?- pytam retorycznie pustki w mym otoczeniu. Ile dusz po tysiącu chwil ciepłych słów ze mną spędzonych upadłość własnych ciał ogłosiło?- krzycze głośno głowę do niebios oczy podnosząc jakbym wszystkich świetych za swe…