Erotyka · 2 min czytania
"Piosenka dla Ciebie"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zerwany nagle z płytkiej drzemki I niechaj Bogu będą dzięki We śnie tak łatwo się zatracić O słowach myślę tej piosenki Ta myśl jest jak podanie ręki Gdy równowagę zacznę tracić
Piosenka którą bym zaśpiewał Niechby się nawet lud naśmiewał Wokalny słysząc antytalent Ten zamiar we mnie wciąż dojrzewa I adwersarzy wszystkich zlewam Bo wstydził się nie będę wcale
W jej słowach ujmę to najprościej Że w moim boku utkwił oścień I że się z każdym dniem wykrwawiam Przy sporej sile słusznym wzroście Najmniejszej ugnę się ripoście Więc byś słuchała nie namawiam
W jej rymach zawrzeć będę umiał Zawiłość której nie rozumiał Żaden poeta choć się starał I choć z pozoru tracąc umiar Zbędne emocje w sobie stłumiał W alkoholowych tkwiąc oparach
Niejeden przecież zmarł przedwcześnie Kilku odeszło…