Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 2 min czytania

Piosenka o jeżu wersja polska

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nieważne czy nogi ma cztery czy dwie Mnie z każdym stworzonkiem figlować się chce Choć w jednym przypadku Fred zawodzi mnie Martyny przenigdy nie bzyknę, oj nie

I ciotkę prastarą choć tynk sypie się I babkę i dziadka choć zabrzmi to źle I wuja palacza choć straszny ma swąd Martynie zaś powiem: paszoł mi won stąd!

Paszteta, paszczaka choć żałość go brać Blacharę w kozaczkach co nie umie ssać Kloszarda spod mostu choć wszy milion ma Niestety Martyny się ruchać nie da

I ćpuna z Monaru I żula z ulicy I posła z SLD i tego z prawicy Prawnika, poborcę, złodzieja, śmieciarza Lecz rundka z Martyną się nigdy nie zdarza

Dziurawą sztachetę i deskę od klopa Oponę z Malucha i babę i chłopa I ser, choć pleśniowy, lecz dziurka to dziurka Na widok Martyny nie strzeli dwururka

I kota co miauczy i owcę co beczy I konia i słonia i srokę choć skrzeczy I nawet żyrafę ze stołka gdy bieda Lecz tylko Martyny…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%