Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 5 min czytania

pirat i niewolnica cz5

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

XXXX Ermax obudził się stosunkowo wcześnie, czując ciepło na ramieniu. Obrócił głowę i mimo półmroku, zobaczył opartą o nie, śpiącą niewolnicę. Widok mógłby być podniecający.. gdyby nie fakt, że jej rany na plecach i ramionach lekko krwawiły. Widać, miała bardzo delikatną skórę. Nie było to zbyt groźne dla niej, ale ją lekko szpeciło, zwłaszcza że przez całą noc doszło do tego, że całe plecy i podartą koszulkę miała umazane krwią. W dodatku ją to po prostu bolało - co prawda w dzień starała się tego nie okazywać, ale przez sen czasem lekko zwijała się z bólu. Mimo tego, Ermax patrząc na nią, stwierdził, że miała w sobie dużo uroku. Jej wspaniałe, zgrabne i smukłe ciało, pełne piersi, jędrne uda i miła, okrągła buźka tworzyły razem naprawdę udane połączenie. W dodatku była dość zręczna, mimo związanych nóg zdołała wejść na łóżko, nie budząc go. Ermax, jednak nawet gdyby miał ochotę na igraszki musiał wstać. Asagna jęknęła przez sen, tracąc swoje oparcie, ale w tej chwili miał inne sprawy na głowie. Standardowo on oraz obaj oficerowie dzień po wypłynięciu musieli określić odpowiedni kurs, choćby po to by nie żeglować bez celu. Wyszedł z kabiny, bo rytuałem już było, że nawet przy ustalaniu kursu żaden z nich – on, Serter i Irtil, mieli po prostu sobie nie przeszkadzać i cenić prywatność. Zresztą obaj oficerowie po chwili również dołączyli. - Moja nowa niewolnica jest wspaniała, dzięki, a co ona potrafi – powiedział z zadowoleniem Irtil. – a jak tam twoja? - Wiesz.... cała w rankach od bicza, a ma na tyle delikatne ciało, że nie ruszam jej jeszcze, bo się cały zakrwawię, zresztą, co ja będę sprawiać jej dodatkowy ból? - Twoja sprawa. I tak wstaliśmy wcześniej w innym celu. - Jasne, wchodźcie. Usiedli w trójkę przy stole. Ermax wyciągnął mapy pobliskich wód. - Niby jest pewne, że tutaj, o – wskazał na mapie konkretną linię – przebiega dość ważny szlak handlowy. - Nie sądzisz że „Dycal” jest jednak w tej chwili, po wczorajszym wypadku, nieco zbyt osłabiony na coś takiego? Nie chciałbyś walczyć z większą eskortą – sprzeciwił się Irtil. - Co więc proponujesz? - Spójrz tu – elf przejechał palcem po mapie – widzisz tą małą zatoczkę? Blisko tego szlaku handlowego, przez parę tygodni moglibyśmy kursować między nią, a tą trasą. - Mi ten plan się podoba – wtrącił się Serter, dłubiąc nożem między zębami. – prosty i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%