Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 11 min czytania

Plan smierci

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W pewnym małym miasteczku gdzieś w Polsce żyła dziewczyna imieniem Ale. Laska jak każda 14 latka. Uśmiechnięta, wesoła, mila i bardzo ładna. Chodziła do pobliskiej szkoły i uczyła się całkiem dobrze czasami wagarując a potem wciskając jakiś kit nauczyciela. Oprócz tego była bardzo uzdolniona muzycznie i miała świetny glos. Uwielbiała pisać esy z nieznanymi chłopakami i w ten sposób poznała Damiana. Najpierw pisali a później się spotkali i okazało się ze bardzo dużo ich łączy. Po pewnym czasie ich znajomość zamieniała się w płomienne uczucie - miłość. Zaczęli być para. Kochali się jak nikt inny i nie mogli bez siebie żyć byli całym swoim światem. Pewnego dnia AleX bardzo bolała głowa ból nie mijał. Wiec matka zaprowadziła ja do lekarza. Zrobiono wszystkie badania. Po tygodniu były wyniki. Lekarz popatrzył na dziewczynę i w tym momencie można było zobaczyć w jego oczach łże. Matka zaniepokoiła się i spytała się, co wykazały badania. Lekarz milczał chwile potem powiedział - To guz mózgu, już bardzo duży nie da się go usunąć został jej niecały rok życia przy leczeniu może trochę więcej. - Te słowa brzmiały jak wyrok przez chwile panowała cisza w końcu matka się rozpłakała. Ale nie reagowała była jakby w letargu. Nie panikowała była bardzo spokojna, chyba jak nigdy. Potem lekarz uspokoił kobietę. Zaczęli rozmawiać. Doktor wytłumaczył, na czym polegałoby leczenie i co ono da. Ale z tego, co mówił nie da nic może jeden miesiąc życia więcej. Rozmowa jeszcze trwała. Gdy Ale wróciła do domu powiedziała ze nie zgadza się na żadna terapie, która i tak nic nie pomoże a tylko może wyłysieć i strącić swój ostatni rok. Wszyscy płakali wszyscy oprócz dziewczyny nie wiadomo czy to jeszcze do niej nie dotarło czy tak szybko oswoiła się z ta myślą ze niedługo zakończy się jej linia życia. Ale ona cos już zaplanowała. Myślała tylko o tym ze ten rok musi przeżyć tak jak ona chce i przeżyć wszystko, czego tak bardzo chciała. Ale nagle pomyślała o Damianie, co będzie z nim nie może mu tego powiedzieć i nie może tez go oszukiwać, bo co będzie, kiedy ona umrze. Musiała od nie odejść dla niego żeby nie cierpiał. Następnego dnia się z nim spotkała. Była strasznie milcząca. Potem zoila szybko musimy się rozstać jej glos drżał spoglądała na ziemie już Cię nie kocham. Te słowa zraniły serce chłopaka niczym nuż wbity prosto w nie. Co Ty mówisz, Ale? Ale w odpowiedzi usłyszał tylko milczenie już wiedział ze to prawda ze ona nie żartuje ze go nie sprawdza. Co ja takiego zrobiłem? Przecież ja Cię kocham, o co chodzi? - To nie Twoja wina porostu to koniec zrozum to. - A wiec, o co chodzi, jeśli ja nic nie zrobiłem? Odpowiedz słyszysz!? Sparz mi prosto w oczy i powtórz ze mnie nie kochasz ze to wszystko nic dla Ciebie nie znaczyło!! Ale poczuła ze zaraz mu ulegnie ze przytuli go i nie odejdzie ze mu wszystko powie. Ale nie może. Musi go zostawić musi znaleźć w sobie odwagę. Później by cierpiał jeszcze bardziej. Spojrzała mu z oczy w nich były łzy, srebrzyste, błyszczące. Jej usta zadrżały. Przemówiła głosem pełnym złości. - Nie kocham Cię jesteś tylko małym nieudacznikiem ja nie wiem, co w tobie widziałam. Jesteś pasmem nieszczęść. Wszystko chrzanisz. Nigdy nie widziałam gorszego palanta od Ciebie. I daj mi w końcu spokój, bo robisz siarę. On nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Jego serce pako pomyślał ze oszukiwała go przez tyle czasu. Ze wcale go nie kochała. Nawet nie domyślał się jak jej trudno go ranić. - A wiec tak. Dobrze chcesz spokoju to będziesz go miała zegnaj, ·Kiedy odchodził śledziła każdy jego krok. Mówiła sobie ze tak będzie lepiej ze potem wszystko było by gorsze i bardziej by Cierpieli, ale jej serce krzyczało cos innego, chciałoby został by odwrócił się i ja pocałował żeby nadal byli razem i znów cały świat należał do nich. Damian jednak się nie odwrócił szedł dalej aż w końcu zniknął za murami budynków. W tym momencie w oczach, Ale pojawiły się łzy, które od dłuższego czasu powstrzymywała. Nie wiedziała, co zrobić biegła przed siebie. W końcu dotarła nad most gdzie byli razem z Damianem podczas pierwszego spotkania, miejsce w ogóle nie znaczące teraz było jakieś wyjątkowe. Stanęła przy barierce oparła dłonie na zimnej rurce. Z jej oczu jeszcze bardziej sączyły się łzy spływały po policzku by spaść do błękitu rzeki. Dziewczyna wpatrywała się w tafle wody. Nie myślała już o niczym od tej pory to miejsce stało się jej ulubionym przychodziła tam codziennie rozmyślała czasem pisała wiersze, ale zawsze była tam sama. Do szkoły nie przychodziła, już pierwszego dnia nawrzeszczała na nauczycielkę i więcej się tam nie pojawiła. Wszyscy byli zdziwieni tym wszystkim wręcz zaszokowani. Ale dla niej to się nie liczyło nawet jej najlepsza przyjaciółka Radia, już z nią tyle nie gadała teraz miała nowych przyjaciół Ewele, Ziutka, Dragona, Diskoteke i Marte najgorsza banda w szkole, ale teraz wołała to niz. jakieś głupie gadki o szkole. Z nimi przynajmniej dobrze się bawiła a właśnie tego teraz chciała. Chodziła z nimi na imprezy zaczęła pić alkohol i palić trawę wszystko jej się mieszało już nawet Dar nie mogła z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%