Dla dzieci · 2 min czytania
PLANETA DINOZAŁRÓW
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wakacje. Lato. Plaża. Może. Dinozałry. Że co? Jak to dinozałry? Dobra. Jeszcze raz. Wakacje. Lato. Plaża. Może. Planeta dinozałrów. Że co? PLANETA DINOZAŁRÓW - Są wakacje. Swieci Słońce. Na horyzoncie UFO. Chwileczke. Jak to UFO? I stanął na równe nogi. Zadzwonił na policje ale sami sobie opowiedzcie, jak zaareagowali policjanci. - No już ci wieżymy. Przecież wszyscy wiemy że UFO nie istnieje. Nie rób sobie z Policji jaj. Pobiegł tam gdzie stał statek kosmiczny. Jusz chciał wejść ale jakiś stwór za nim powiedział: - miK śetsej? - Co? aha mówicie na odwrót. metseJ meikeiwołzc. - meiW, zreicezrp metsej an eicenalp aimeiZ. - A yt eizdg zsakzseim? - Dobra nie wydurniajmy się, mówmy normalnie. Ja mieszkam na Planecie Dinozałrów. - Morzesz mnie tam zabrać. No jasne. Wskakuj. - Dobra. Dzięki że mnie zawieziesz. Ale dlaczego na początku mówiłeś na odwrót? - Zeby…