Aktualności · 3 min czytania
Plastikowe szczęście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pracuję w firmie, w której zbieramy nakrętki dla Lubelskiego Hospicjum im. Małego Księcia. Wspomniane hospicjum zajmuje się medyczną pomocą chorym dzieciom, a za pieniądze uzyskane za zebrane nakrętki kupuje prezenty urodzinowe dla podopiecznych, a także spełnia ich marzenia. Dopóki nie zbierałem nakrętek, nawet nie zdawałem sobie sprawy, ile przeciętne gospodarstwo domowe „produkuje” ich w ciągu roku. Tak naprawdę zdecydowana większość butelek i wszelkiego rodzaju opakowań ma plastikowe nakrętki. Poczynając od oleju roślinnego, przez napoje, kosmetyki, środki czystości, płyny do samochodu, wina musujące (powszechnie zwane szampanem), na wódce kończąc. Jest ich multum. Ile ich zbieram w ciągu roku? Tak naprawdę nigdy nie liczyłem, ale szacuję, iż jakieś 700 – 800. Wiem, że to niewiele. Tym bardziej, że za 1kg nakrętek przedsiębiorca, który je skupuje płaci złotówkę. Sam niewiele znaczę. Niewiele jestem w stanie pomóc. Ale w ostatnim czasie udało się nam (wszystkim oddziałom w kraju) zebrać kilka Tirów tych nakrętek. A to już jest coś. Przyjemnie było oglądać w telewizji te samochody wyładowane nakrętkami przez ludzi, KTÓRYM SIĘ CHCIAŁO PAMIĘTAĆ. Jest jednak