Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Podróże · 4 min czytania

Plaża Vai.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tekst ze zdjęciami możecie zobaczyć na http://www.kobietnik.pl/2011/10/plaza-vai.html

Plaża to znakomite studium ludzkich zachowań i charakterów. Mamy tu cały przekrój –od dziecka, które po raz setny, niezmiennie zachłystuje się szczęściem, wrzucając kamień do wody (a my po raz setny jesteśmy tym zachwyceni) po wiekową Niemkę, zupełnie bez kompleksów i bez stanika (co pewnie też jeszcze może kogoś zachwycić…może).

Jedni spiekają się na raka, świecący od oliwki z filtrem 6, inni chowają się głęboko w cieniu, pokryci od stóp do głów 50-tką plus. Brodzą, powoli zanurzają się, rezygnują bo woda za zimna, wskakują bez oporów, głośno chlapią, są oburzeni chlapaniem, pływają wyczynowo i „dyrektorską” żabką, śpią, piją, jedzą, obściskują swoje drugie połowy, prężą mięśnie i tatuaże, wciągają brzuchy, rubasznie się po nich klepią, spacerują brzegiem, czytają, obserwują…

Wystawiłam nos z głębokiego cienia i, pokryta od stóp do głów 50-tką plus, powoli weszłam do nieco chłodnej ale cudownie przejrzystej wody. Miałam przed sobą ciężkie zadanie – samotne przepłynięcie na skalną wyspę, kuszącą niezwykłymi kształtami z oddali. Pokonałam lekkie obawy przed nieznaną głębiną, podwodnymi skałkami i morskimi stworzeniami. Odważnie zanurzyłam się w krystalicznie czystej wodzie i na rozgrzewkę (bo chłód wziął mnie od razu w ramiona;) zaczęłam szybko płynąć. Po drodze mijałam podwodne miasta, alejki pomiędzy głazami, zielone skwerki pełne śmigających tam rybich dzieci i starałam się nie patrzeć zbyt głęboko w oczy morskim przechodniom(nigdy nie wiadomo, który z nich jest jeszcze przed obiadem;) W końcu zbadałam teren u celu i, popychana przez lekkie fale, wyszłam chwiejnie na brzeg, niepewnie stawiając stopy na śliskich i okrągłych kamieniach.

Zwycięstwo! Poczułam się jak

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Plaża Vai. — czytnik · opowiadania